Moja babcia jest lesbijką. Dwie kobiety po siedemdziesiątce rezygnują z dotychczasowego życia i biorą ślub. Powoduje to wielki chaos i zagraża zaręczynom wnuczki jednej z nich. W rolach głównych: Rosa María Sardà,Verónica Forqué,Ingrid García Jonsson.
Jestem bardzo stereotypową lesbijką. Tomboy, włosy na tak zwanego "chłopaka" over size ciuchy i tp. Za to moja GF jest raczej kobieca więc jesteśmy stereotypową parą LGBT. Mega pomysł na quiz, i super wykonanie leci do ulu
Nawet, jeśli możesz odczuwać jakąś formę zakochania w koleżance, nie oznacza to od razu, że jesteś lesbijką. Być może za kilka miesięcy sama będziesz zdziwiona, że miałaś takie ciągotki. Niewykluczone również, że w przyszłości będziesz czuła pociąg zarówno do kobiet, jak i mężczyzn.
Moja sąsiadka z działki zapytała, która z nich robi za chłopa, moja córka czy jej żona. A one są takie kobiece! Nie mogłyby odnaleźć szczęścia w tym kraju. W Anglii to urzędnicy
Zasiłek za opiekę nad rodzicem. Pieniądze za opiekę nad chorym w wysokości 520 zł miesięcznie (bez względu na wysokość osiąganych dochodów) przysługują: mamie lub ojcu dziecka, innym osobom, na których zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ciąży obowiązek alimentacyjny (z wyjątkiem osób o znacznym stopniu
Jestem dość nieświadomy, jeśli chodzi o znajomość różnicy między androgynicznym przyjacielem a lesbijką. Trudno jest, gdy mamy dobrego przyjaciela, który chce czegoś więcej - zwłaszcza jeśli tego nie widzisz, a wszyscy inni to robią. Jeśli zastanawiasz się, „Czy ona jest lesbijką?” te 20 znaków pomoże ci to rozgryźć.
. moja córka jest lesbijką. Autor Wiadomość Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 8:43Posty: 424 Re: moja córka jest lesbijką. Homoseksualizm jest grzechem lublin czy ci sie to podoba czy nie. Za nazywanie tego tak,moze stracić stanowisko albo pójść do aresztu. Juz samo to można spokojnie uważać za propagowanie Kościół zawsze był za życiem?? W praktyce nie. Jeszcze w latach 50ch dwudziestego wieku transplantacja narządów była czymś niemoralnym czyli grzechem. Cofając się o kilka wieków okazałoby się że transfuzja krwi czy sekcje zwłok w celach poznawczych tez są zabronione. Z biegiem lat poglądy te zostały zweryfikowane, podobnie jak i ocena homoseksualizmu z biegiem lat będzie się prosić o artykuł/publikacje skąd wziąłeś te dane z poczatku cytatu? Bo odnosnie homoseksualizmu jesteś w błędzie. On grzechem był jest i pozostanie. Dlaczego - bo to Słowo Boże. I żeden parlament Europejski czy inne Unijskości nie mogą tego zmienić. (Choć próbują, nazywając np ślimaka rybą a marchewkę owocem)Cytuj:Przy okazji chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, a mianowicie dogmat o nieomylności ogłoszony zresztą dopiero w XIX przykłady tych kilku chłopców mogą (ale - jasne -nie muszą) wskazywać że z tymi rodzinami było cos nie tak. I osobiście wcale się nie dziwię ze chłopcy przestali mieć naturalne ciągoty (heteroseksualne) a skąd masz te 10%? Jakis artykół, publikacja czy ot tak strzał w "10"?Cytuj:Jestem pewny, ze w warunkach cywilizacji w jakiej żyjemy, nikt nie stanie się homoseksualistą czy lesbijką, bo zobaczył w liceum obrazek pary homoseksualnej z wyjaśnieniem ich relacji, bez zbędnych do kamyczka i zbudujemy dom. Jasne. Samo zdjęcie nic nie da. Ale liczba informacji , parad, przedstawień w pozytywnym swietle itd zdecydowanie ułatwia postanowienie bycia szkoły jest informowanie młodych ludzi też o wojnach, co nie znaczy, że edukacja powszechna podżega do dziwnym trafem tam gdzie uczy sie o wojnach wiecej konfliktów nie ma. A tam gdzie wprowadzono edukacje seksualna do szkół drastycznie zwiekszył się odsetek ciąż wśród nastolatków, a dzieci wcześniej zaczynają współżyć. Można tendencje odwrócić ale to seksualna powinna byc w rodzinie. A że rodzice maja z tym problem? Tak, od kilku tysiący lat rodzice maja problem z przekazaniem jak się rodzą dzieci... . Pn sie 02, 2010 7:00 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: moja córka jest lesbijką. ysuk-san napisał(a):MałyKwiatek, przykłady tych kilku chłopców mogą (ale - jasne -nie muszą) wskazywać że z tymi rodzinami było cos nie tak. I osobiście wcale się nie dziwię ze chłopcy przestali mieć naturalne ciągoty (heteroseksualne) a skąd masz te 10%? Jakis artykół, publikacja czy ot tak strzał w "10"?Raport Kinseya z 1960 roku i wszystkie późniejsze poważne prace naukowe w tej dziedzinie. _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. Pn sie 02, 2010 13:44 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: moja córka jest lesbijką. ysuk-san napisał(a):Cytuj:Rolą szkoły jest informowanie młodych ludzi też o wojnach, co nie znaczy, że edukacja powszechna podżega do dziwnym trafem tam gdzie uczy sie o wojnach wiecej konfliktów nie ma. A tam gdzie wprowadzono edukacje seksualna do szkół drastycznie zwiekszył się odsetek ciąż wśród nastolatków, a dzieci wcześniej zaczynają współżyć. Można tendencje odwrócić ale to seksualna powinna byc w rodzinie. A że rodzice maja z tym problem? Tak, od kilku tysiący lat rodzice maja problem z przekazaniem jak się rodzą dzieci... .Mógłbyś podać źródła tych rewelacji o skutkach edukacji o wojnach? A przy okazji o zależności ilości ciąż nastolatków od dat wprowadzenia do szkół przygotowania do życia w rodzinie?Zdajesz sobie, nawiasem, sprawę z tego, że Polska jest w stanie wojny od ładnych paru lat? Mimo polskiej oświaty? _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. Pn sie 02, 2010 13:49 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: moja córka jest lesbijką. ysuk-san napisał(a):Homoseksualizm jest grzechem lublin czy ci sie to podoba czy nie. Za nazywanie tego tak,moze stracić stanowisko albo pójść do aresztu. Juz samo to można spokojnie uważać za propagowanie już starszy jestem i może mi procesy myślowe wolniej działają. Możesz uściślić, za co lublin może stracić stanowisko lub pójść do aresztu? _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. Pn sie 02, 2010 13:58 lublin33338 Dołączył(a): Pn maja 10, 2010 15:26Posty: 455 Re: moja córka jest lesbijką. Jak na razie za kratki nie wybieram się, nie wiem zresztą za co miałbym tam trafić. Ocena homoseksualizmu przez pryzmat Biblii ma sens tylko dla osób wierzących, dla których słowa zapisane w niej pochodzą od samego Boga. Dla wielu osób określających się mianem wierzących Biblia to zbiór ksiąg historycznych ubarwionych motywami mitycznymi, zawierająca niewątpliwie poglądy ich autorów. Dla jednych wystarczające jest stwierdzenie: postępuje tak a nie inaczej bo w Biblii tak zostało to określone. Dla innego człowieka dociekliwego i " rozkładającego" wszystko na czynniki pierwsze to nie wystarcza. Pojawia się pytanie o uzasadnienie danej sentencji lub twierdzenia. Dlaczego to jest złe??? Człowiek wierzący również ma prawo takie pytanie bez powodu wspomniałem o dogmacie o nieomylności, z którego zresztą Kościół powoli się wycofuje. Na przestrzeni wieków stosunek KK do wielu kwestii zmieniał się, dotyczył spraw bardzo istotnych dla chrześcijanina, np eschatologii, zbawienia a właściwie potępienia innowierców, osób nieochrzczonych, realnej obecności Boga w Najświętrzym Sakramencie, dziewictwa Maryi i wielu innych. Odkrycia naukowe tez nie zawsze były akceptowane przez Kościół, ponieważ w ten sposób zawężała się przestrzeń dla Boga. To co było niezbadane, tajemnicze,niewytłumaczalne, budziło lęk a jednocześnie dopatrywano się w tych zjawiskach jakiejś szczególnej obecności i ingerencji sił z zaświatów. Podejrzewam że również stosunek do homoseksualizmu, jak również do poglądów zawartych w Biblii będzie się zmieniał. potrzeba na to czasu ale to normalne, ewolucja w myśleniu, postrzeganiu, interpretacji to proces zupełnie normalny występujący w każdej dziedzinie nauki również teologii i etyce. Takie są realia bez względu na to czy się to komuś podoba czy nie. Pn sie 02, 2010 16:37 ysuk-san Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 8:43Posty: 424 Re: moja córka jest lesbijką. Lublin nie szło że ty mozesz trafic za kratki, ale jest odwrotnie. Osoby twierdzące ze to grzech idą do aresztulub tracic pracę, mamy tu do czynienia z homofobia czy chrystofobią?A nauczanie w strawach ewidentnie wynikajacych z Pisma Świetego nigdy sie nie zmieniało. tak samo będzie z homoseksualizmem.(przeciwko jakim badaniom niby był Kościół)Mały kwiatekAkurat raport Kinseya był zakłamany i otym mozna współczesnie przeczytac. Podobnie jak siewcy ideologii homoseksualnej miał pewna tworię i tak dobrał respondentów że w 100% mu się to udało z założeniami. Jak coś nie szło dodał. O tym mozna powszechnie poczytać. Chocby na Wikipedii ale i w profesjonalnych twoje "powazne prace naukowe" jak mniemam opieraja się właśnie na raporcie?Rewelacje o wojnach - uczy się o nich powszechnie we WSZYSTKICH krajach na swiecie a jakoś wojny wybuchaja w niektórychTo ze Polska walczy w Afganistanie np wynika z jej bycia w tego kilka danych statystycznych i przykładów o edukacji seksualnej i ciążach: ... ze-szwecji ... 1121008960ponadto dla przykładu w Wielkiej Brytani maja edukację wprowdzic dla pięciolatków. No bo przecież to tylko wiedza. Pn sie 02, 2010 17:18 MaGdAlEnKa_93 Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 19:23Posty: 2 Re: moja córka jest lesbijką. Cytuj:Przecież kobieta została stworzona dla mężczyzny a to co moja córka prezentuje jest całkowitą bóg nas tylko stworzył, ale dał nam wolną rękę. Sami rządzimy swoim życiem tak jak nam się podoba i tak jak chcemy je jest dla mnie głupim, że Twoja córka wybrała sobie dziewczynę za partnera życiowego. sama decyduje o sobie. To jej życie. Śr sie 04, 2010 19:37 ysuk-san Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 8:43Posty: 424 Re: moja córka jest lesbijką. magduś, ktoś mądrzejszy od nas popełnił kiedys takie zdania:"Niebezpieczeństwo polega na tym, że w uzyciu wolności usiłuje się abstrahować od wymiaru etycznego - jako od wymiaru dobra i zła moralnego. Specyficzne pojmowanie wolności, szeroko rozpowszechnionej, odsuwa uwagę człowieka od odpowiedzialności etycznej. To na czym sie koncentruje uwaga to sama wolność. Waznym jest aby byc wolność i ją wykorzystywać w sposub niczym nie skrepowany, wyłacznie wg własnych osądów, które czym sa jeżeli nie tylko zachciankami? To jasne; jest to forma liberalizmu prymitywnego. Jego wpływ tak czy owak jest niszczący." Jan Paweł II, Wolność i Odpowiedzialność. Cz sie 05, 2010 9:54 Silva Dołączył(a): Wt wrz 01, 2009 14:28Posty: 1680 Re: moja córka jest lesbijką. Widzę że dyskusja zeszła odeszła trochę od problemu przedstawionego przez autora (co nie dziwne przez 9 stron), ale mimo to jeszcze się do niego się zastanawiałam co bym zrobiła, gdyby w przyszłości się okazało, że moje dziecko jest homoseksualistą. Po rozważeniu różnych opcji stwierdziłam, że jedynym możliwym wyjściem jest zaakceptowanie tego. Homoseksualizm to rodzaj kalectwa (tak, powstaje na skutek niewłaściwego ukształtowania mózgu w czasie życia płodowego), któremu nie da się zaradzić, można tylko opanować. Więc gdyby się okazało że mój syn albo córka jest gejem/lesbijką musiałabym powiedzieć: "cóż, dziecko, twoje życie jest w twoich rękach, zrobisz co zechcesz, ja to zaakceptuję". Jeśli będzie katolikiem i będzie mu zależeć na wierze to będzie się starał żyć w czystości. A jeśli nie to ja nic na to nie poradzę, żadne prośby ani groźby nic nie pomogą. _________________"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł." (1 Kor 10, 12) Pt sie 06, 2010 9:19 ElectricGirl Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 19:12Posty: 91 Re: moja córka jest lesbijką. Moge napisać co zrobili moi rodzice. Mama po prostu udała że nic się nie wydarzyło, nadal pyta "kiedy wreszcie poznam ich z jakimś chłopakiem z którym się umawiam" a moją comingoutową dziewczyne uparcie nazywała "koleżanką".Acha i dostałam pozwolenie na przyprowadzanie chłopców na noc i spanie z nimi w jednym łóżku kiedy tylko chce (moja starsza siostra może o tym tylko pomarzyć, musi uprzedzić rodziców 2 dni wcześniej i jeśli jest z chłopakiem mniej niż 3 miesiące on śpi na fotelu) ale za to "koleżanki" moge zapraszać tylko takie z którymi kumpluje się od przedszkola:)No i standard czyli "modliłam się dziś za dobrego męża dla Ciebie".Tata za to spisał się na medal - stwierdził że nie ważne czy umawiam się z chłopcem czy dziewczyną on musi ją/jego poznać żeby zobaczyć czy nie robi mi mamy bardzo katolicką więc chyba z tego co tu czytam powinnam się cieszyc z takiej reakcji. _________________Milczałaś kolorowo. Pt sie 06, 2010 10:43 Silva Dołączył(a): Wt wrz 01, 2009 14:28Posty: 1680 Re: moja córka jest lesbijką. Smutna sprawa :/A mówiłaś twojej mamie że z tym nie da się nic zrobić? _________________"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł." (1 Kor 10, 12) Pt sie 06, 2010 10:57 ElectricGirl Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 19:12Posty: 91 Re: moja córka jest lesbijką. Wiesz, troche się przestaszyłam takiego jej troche histerycznego udawania że nic się nie stało i nie chce uwalniać tego co sie pod tym nie chciałam mówić rodzicom póki się nie wyprowadze, ale po dosyć smutnej akcji z moją ówczesną dziewczyną mnie troche tym ona nie zabrania mi spotykac się z dziewczynami ani nie grozi mi wydziedziczeniem. Po prostu zachowuje się tak jakby nie mówienie o problemie sprawiło że on zniknie. _________________Milczałaś kolorowo. Pt sie 06, 2010 11:01 Silva Dołączył(a): Wt wrz 01, 2009 14:28Posty: 1680 Re: moja córka jest lesbijką. Ale może ona po prostu nie wie o co chodzi? Bardzo dużo osób wciąż sądzi że to jest sprawa poglądów które można zmienić albo jakieś chwilowe fanaberie, które same przejdą i nie mają pojęcia że to kwestia biologii. Może jak twoja mama się o tym dowie to popatrzy na to zmieni podejście - przecież inaczej się traktuje jakieś "widzimisię" dorastającej córki a inaczej budowę mózgu, której się nie da w żaden sposób jestem psychologiem i nie znam się, ale myślę że dobrze by było jakbyś przy jakiejś "okazji" spokojnie mamie wyjaśniła co jest przyczyną homoseksualizmu i że nie da się tego zmienić. Wtedy może przestanie udawać że nie ma problemu i będzie musiała zaakceptować że jest jak jest. Pewnie nie będzie zachwycona, ale będzie musiała się z tym pogodzić i nie będzie cię "nawracać" na heteroseksualizm bo będzie wiedziała że i tak nic to nie da. _________________"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł." (1 Kor 10, 12) Pt sie 06, 2010 12:08 ElectricGirl Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 19:12Posty: 91 Re: moja córka jest lesbijką. Myśle że jak lata będą mijały a ja nadal nie będę miała chłopaka to sama się domyśli że to nie jest moje sama jej to wytłumacze ale dopiero jak się wyprowadze i nie będzie już miała wpływu na moje życie. _________________Milczałaś kolorowo. Pt sie 06, 2010 12:16 ysuk-san Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 8:43Posty: 424 Re: moja córka jest lesbijką. Silva, to może być kwestia biologii, a równie dobrze psychiki. Pt sie 06, 2010 12:23 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
16 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 14673 27 września 2011 14:33 | ID: 646770 Do założenia tego wątku skusiła mnie lektura artykułu w Fokusie - "Późnodojrzewające lesbijki" oraz zażarta dyskusja o mężach, którzy okazują się gejami. Dziewczyny i chłopaki... ...ponoć każda kobieta przynajmniej raz w życiu zmienia swoją orientację seksualną. ...ponoć mamy tzw. "pływającą orientację" - zakochujemy się w człowieku a nie w konkretnej płci. Co by było gdybyśmy my - przykładne żony, kochanki, matki - nagle w swoim życiu spotkały kobietę w której byśmy się zakochały? Miłość przychodzi przecież nagle, nikt jej nie wybiera i nie da się przed nią obronić. Zapraszam do dyskusji. 1 Bartt Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 06-05-2009 22:23. Posty: 5452 27 września 2011 14:36 | ID: 646772 Mama Tymka (2011-09-27 14:33:27)Miłość przychodzi przecież nagle, nikt jej nie wybiera i nie da się przed nią obronić. Miłość nie przychodzi nagle, jak... diarrhoea - najpierw się nam jakaś osoba podoba, intryguje nas, wpadamy w zauroczenie, itd, itp. Rozwija się. I wystarczy trochę odrobina wyobraźni, żeby przewidzieć następstwa. Ot mało romantyczne, ale jakże realne podejście. EOT 27 września 2011 14:38 | ID: 646775 Wiesz Bart - czasami przychodzi nagle... coś o tym wiem. Ale to nie temat tego wątku. 27 września 2011 14:39 | ID: 646777 Bartt (2011-09-27 14:36:01) Mama Tymka (2011-09-27 14:33:27)Miłość przychodzi przecież nagle, nikt jej nie wybiera i nie da się przed nią obronić. Miłość nie przychodzi nagle, jak... diarrhoea - najpierw się nam jakaś osoba podoba, intryguje nas, wpadamy w zauroczenie, itd, itp. Rozwija się. I wystarczy trochę odrobina wyobraźni, żeby przewidzieć następstwa. Ot mało romantyczne, ale jakże realne podejście. EOT zgadazam się nie ma miłości od pierwszego wejrzenia to jest jedynie zauroczenie i wysatczy odrobina wyobraźni i troche silnej woli aby się nie poddać zauroczeniu 4 asiula221 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 24-05-2011 11:12. Posty: 2868 27 września 2011 14:40 | ID: 646778 Jak jestem w stanie uwieżyc że mąż nagle może stać się gejem to nie uwierzę że kobieta... matka, córka, siostra, kochanka może stać się lesbijką. Zdarza się pewnie ale z reguły kobieta pomyśli o rodzinie, dzieciach. 27 września 2011 14:49 | ID: 646788 asiula221 (2011-09-27 14:40:23)Jak jestem w stanie uwieżyc że mąż nagle może stać się gejem to nie uwierzę że kobieta... matka, córka, siostra, kochanka może stać się lesbijką. Zdarza się pewnie ale z reguły kobieta pomyśli o rodzinie, dzieciach. A co za różnica - odejść do innego mężczyzny czy do innej kobiety? Kobiety które odchodzą do kochanków myślą o mężu, dzieciach, rodzinie? Też nie myślą więc mogą być takie które nie pomyślą bo się zakochały w kobiecie. 6 Dunia Poziom: Szkolniak Zarejestrowany: 10-03-2011 17:24. Posty: 18894 27 września 2011 16:23 | ID: 646867 No to krztynka wyobraźni. Wyobrażmy sobie kobietę "po przejsciach" typu: alkoholizm męża, jego brutalność, wyzwiska, brak stabilizacji itp. I spotykaona inna kobietę po podobnych przejściach. Obie mają bardzo złe doświadczenia w związku z mężczyzną. I mają dość mężczyzn. Jako takich z całym dobrodziejstwem inwentarza. Początkowo nastepują zwierzenia, potem wspólne spędzanie wolnych chwil. Czasem nawet przy winku. I zaczyna się przyjaźń. A z czasem zauroczenie. I jeśli partnerzy czy też mężowie nie zmieniają swego postępowania, doprowadza to do zerwania starych niesprawdzonych związków i okazuje się, że ta kobieta jest tym lekiem na całe zło. I z czasem przychodzi miłość. Zdarza się w związkach hetero , dlaczego nie może się zdarzyć między kobietami. A mężczyźni pozostają sami bo patrnetki, te niegodziwe , rzuciły ich dla drugiej kobiety. Zgroza!!!! Czy to możliwe? Myślę, że może się zdarzyć. A więc Panowie uważajcie, bo takie nastały czasy, że nie jesteście tymi jedynymi. 7 SKORPION1 Zarejestrowany: 06-07-2010 16:49. Posty: 2214 27 września 2011 17:02 | ID: 646907 Miłość , zauroczenie , pociąg sexualny , chęć sprawdzenia się ?? - nazywajcie to jak taka chwila ( nawet bez wódki czy chemi w postaci "drańskiej pigułki ) , gdy nagle okazuje się że zabrnęliśmy za daleko . A więc! Poraża Nas - "jak grom z jasnego nieba" , tak dzieje się w związkach mieszanych..Bo miłości , czy tej całej reszty nie da się "wychodzić" , bo tak chce rodzina , przyjaciele , czy ktoś tam jeszcze O lesbijkach Wiem że czasami najbardziej uczciwym kobietą może się przytrafić że zawiążą związek z drugą kobietą . Może się tak stać gdy kobieta zostaje skrzywdzona przez mężczyznę -partnera (bita , poniewierana , niedoceniona ,poniżana)....a czasami z nudów....albo braku czasu na związek z że od dziecka czuje się żle w "nieswojej" skórze. 27 września 2011 17:06 | ID: 646909 Ta pływajaca orientacja to mi raczej do biseksualistów pasuje, bo przecież jest precyzyjnie określona orientacja, w której to obie płcie moga być pociągające. A do osób hetero to mi juz to orkeślenie nie bardzo pasuje. Po co w tkaim razie wszystkie te szopki z określaniem czy ktoś jest homo, hetero czy bi? Istnieje jedna, "globalna" orientacja???? 9 SKORPION1 Zarejestrowany: 06-07-2010 16:49. Posty: 2214 27 września 2011 17:39 | ID: 646939 No to jeszcze tylko brakuje zoofili i kilku pozostałych orientacji żeby był komplet 10 Dunia Poziom: Szkolniak Zarejestrowany: 10-03-2011 17:24. Posty: 18894 27 września 2011 17:46 | ID: 646943 Sorpion! Nie zbaczaj z toru. 11 bielinek_kapustnik Zarejestrowany: 08-04-2011 10:58. Posty: 1112 28 września 2011 00:55 | ID: 647323 Podejrzewam, że znalazłoby się grono facetów (nie wiem, czy duże), którzy by się ucieszyli z lesbijstwa małżonki, a nawet zaprosili kochankę żony do trójkąta ;) W drugą stronę to raczej nie zadziała ;) Wiecie, mam przyjaciółkę, którą kocham na przyjacielski sposób, tak samo jak kocham np. brata czy siostrę - chcę dla niej jak najlepiej, martwię się jak coś jej idzie nie tak, pomagamy sobie itd.. Jak się pokłócę z chłopem, to często jej się zwierzam, widzę jak mnie rozumie, łapie w mig o co mi chodzi, i nawet tak sobie czasem żartujemy, że jakby nam się fajnie mieszkało razem, jedna by gotowała obiad, druga zaopiekowała się dziećmi, jedna by poszła z maluchami na spacer, a druga na zakupy, wszystko byłoby w mig zrobione, a te chłopy to takie zakały, tylko znoszą do domu jakieś klamoty i siedzą przed komputerem zupełnie nie kontaktując itd ;) Ale w tym nie ma nawet szczypty lesbijskości. Wyobrażam sobie, że mogłabym zamieszkać z kobietą, prowadzić wspólnie dom, dzielić się obowiązkami itd., ale żeby zostać lesbijką - o nie. Z tym się chyba trzeba urodzić :) 28 września 2011 08:33 | ID: 647412 Mama Julki (2011-09-27 17:06:11) Ta pływajaca orientacja to mi raczej do biseksualistów pasuje, bo przecież jest precyzyjnie określona orientacja, w której to obie płcie moga być pociągające. A do osób hetero to mi juz to orkeślenie nie bardzo pasuje. Po co w tkaim razie wszystkie te szopki z określaniem czy ktoś jest homo, hetero czy bi? Istnieje jedna, "globalna" orientacja???? Sęk w tym, że coraz częściej naukowcy odchodzą od sztywnego nazywania płci. Zauważ, że społeczeństwu łatwiej zaakcpetować homoseksualizm u kobiet niż u mężczyzn. Większość facetów to kręci. "Pływająca orientacja" nie oznacza stanu gdy podobają Ci się i mężczyźni i kobiety (to jest biseksualizm), ale taki stan w którym na różnych etapach swojego życia raz się jest heteroseksualnym a raz homoseksualnym. O kobietach, żonach i matkach które zakochują się w kobietach: - Cynthia Nixon (ta ruda z Seksu w wielkim miescie) - miała 38 lat gdy związała się z kobietą, wcześniej była żoną, ma dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa (heteroseksualnego) 29 października 2011 16:51 | ID: 670690 Debris (2011-09-27 14:39:36) Bartt (2011-09-27 14:36:01) Mama Tymka (2011-09-27 14:33:27)Miłość przychodzi przecież nagle, nikt jej nie wybiera i nie da się przed nią obronić. Miłość nie przychodzi nagle, jak... diarrhoea - najpierw się nam jakaś osoba podoba, intryguje nas, wpadamy w zauroczenie, itd, itp. Rozwija się. I wystarczy trochę odrobina wyobraźni, żeby przewidzieć następstwa. Ot mało romantyczne, ale jakże realne podejście. EOT zgadazam się nie ma miłości od pierwszego wejrzenia to jest jedynie zauroczenie i wysatczy odrobina wyobraźni i troche silnej woli aby się nie poddać zauroczeniu Popieram, tylko nie jestem pewna czy wystarczy trochę silnej woli, żeby się nie poddać. W każdym bądź razie jestem tego zdania, że z fascynacji od pierwszego wejrzenia może się zrodzić uczucie, natomiast sama fascynacja a nawet zakochanie się to dla mnie co innego niż prawdziwa miłość, która przychodzi z czasem i dojrzewa. Zgodzę się też z tym co jest napisane w temacie, że zakochujemy się w człowieku, nie w płci. Wątpię, czy przynajmniej raz w życiu każda kobieta zmienia oreintację, ale wiem na pewno, że wiele z nich ma okresy wahań i poszukiwań, w których pociąga je ta sama płeć, choć do niczego nie dochodzi. Cóż, każdy musi sam dojść do tego kim jest i nie ma nic złego moim zdaniem w wątpliwościach na etapie poznawania samego siebie. 14 blackagula Zarejestrowany: 30-01-2012 16:15. Posty: 1 30 stycznia 2012 16:21 | ID: 736235 Do programu telewizyjnego poszukujemy kobiet o orientacji homoseksualnej (mile widziane pary). Zapraszamy do rozmowy w babskim gronie o życiu, akceptacji ze strony otoczenia, związkach. [wymoderowano - regulamin forum pkt. 3i] Ostatnio edytowany: 30-01-2012 16:23, przez: centaurek 15 ulamisiula Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 24-03-2011 20:58. Posty: 2498 30 stycznia 2012 16:54 | ID: 736248 Niestety spotkałam się z przykładem zmiany orientacji. Mojej koleżanki mąż, po 8 latach wspólnego życia wystąpił o później okazało sie ze kolega, który do nich często przyjeżdżał, nocował i ...również miał żonę i dzieci to nie kolega a nawet swego czasu razem (2 rodziny) jeździły na wakacje. Koleżanka swego meza znała praktycznie od dziecka bo oboje są z małych miejscowości, razem uczyli się w tej samej szkole, później pracowali w jednej firmie. Mogę zrozumiec, że ktoś kto pochodzi z małej miejscowosci lub wsi boi sie ujawnić i pod presja rodziny spotyka sie z nie rozmumiem po co zakładaja rodziny?A jeszcze bardziej nie rozumiem tego jak zachował sie koleżanki maż i jego rozwodach urwali kontakt ze swoimi byłymi żonami rozu miem ale z dziećmi?Koleżanki córka zadzwoniła do niego kilka razy to przerwał rozmowę lub mówił że jest za granicą (co najwyzej powiatu) i nie chciał z nia i jego rodzice nie odzwyają sie do wnuczki chociaż mieszkaja 2 km winne są dzieci????
Nie będę złorzeczył, wyklinał i obrażał. Przyjmę to do wiadomości. Co rano budzę swoją córeczkę do przedszkola. Nie muszę jej ubierać, umie już doskonale sama. Zaplatam jej warkocz, owszem, umiem, nauczyłem się. Umiem też prać, zmywać naczynia, myć okna, odkurzać. Dzielimy się obowiązkami domowymi z żoną, która pracuje zawodowo podobnie jak ja. Czy jestem pantoflarzem? Jeśli ktoś miałby ochotę tak mnie nazwać, nie widzę problemu, mogę być pantoflarzem, czemu nie? Choć osobiście wolę o sobie myśleć - feminista. Moja córka jest dziewczynką, tak ją uczę, wychowuję, tak traktuję, uważam to za fakt, a mądrzy ludzie nie dyskutują z faktami. Nie, nie chcę, żeby wyrosła na lesbijkę, mówię to otwarcie i wprost. Chciałbym, żeby wyrosła na piękną, mądrą kobietę, znalazła sobie dobrego męża, miała z nim dzieci. To są wartości, w które wierzę, nie wypieram się nich. Te wartości przekazuję dzieciom. Mogę im dać tylko to, co sam posiadam, nie mogę im dać tego, czego nie mam. Poza tym, że uważam siebie za feministę, uważam się również za pacyfistę, bardzo bym nie chciał, żeby moi synowie, jeden lub drugi, zostali żołnierzami. Czy to oznacza, że nienawidzę wszystkich ludzi w mundurach, że pluję na ulicy za wojskowymi, że ich wyzywam, obrażam, krzyczę za nimi: mordercy? Nie, to oznacza, że system wartości, w który oni wierzą, nie jest moim systemem, że się z nimi nie zgadzam. Mam prawo? Mam prawo. Jeśli moja córka będzie lesbijką, a któryś z synów zechce robić karierę wojskowego, nie wypiszę ich z rodziny, nie będę złorzeczył, wyklinał i obrażał. Przyjmę to do wiadomości, będę trzymał za nich kciuki, żeby im się udało, żeby byli szczęśliwi. Jeżdżę do pracy środkami komunikacji publicznej, widzę życie miasta w różnych odcieniach. Przytulające się do siebie dziewczyny, całujących się mężczyzn, chłopaka w białym futerku i makijażem na twarzy, mężczyznę w błękitnej sukience, na szpilkach i z torebką w ręku, miasto należy do nich tak samo jak do mnie, mają prawo być tacy? Mają prawo! - Przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Trzeba wyrazić jednoznaczną dezaprobatę wobec aktów agresji, takich jak te, które miały miejsce w Białymstoku - powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. Podaję tą informację za oficjalną stroną Episkopatu Polski i to, moi kochani bracia i siostry w wierze, jest naszą wspólną klęską. To tak, jakbym ja na swoim blogu uznał za konieczne ogłosić, że trawa jest zielona, że Ziemia jest okrągła i kręci się wokół słońca. My, uczniowie Jezusa, wierzący w Miłosiernego, Nieskończenie Dobrego Boga ogłaszamy, że przemoc i agresja są złe! Czy to nie jest oczywiste? Czy to nie wynika z istoty naszej wiary? Czy to nie powinno być wiadome dla wszystkich? Czy tego nie powinno być widać gołym okiem? Czy trzeba dawać oficjalny komunikat, żeby nie było wątpliwości? Czy trzeba stanowiska rzecznika Konferencji Episkopatu Polski? Jeśli faktycznie trzeba, jeśli jest to niezbędne, bo tego nie widać, nie wiadomo i to budzi wątpliwości to znaczy, że równie dobrze możemy ogłosić drugi komunikat: "Ogłaszamy, że nasza misja rozpoczęta na tych ziemiach w 966 roku zakończyła się klęską!" Tekst pochodzi z bloga Paweł Jurzyk - historyk, mąż i ojciec trojga dzieci, na co dzień mieszka i żyje w Poznaniu
Nic. Nazywam się Tomasz Smaczny. Rodzicielstwo w duchu RIE (raj) to mój smaczny sposób na życie. Wspieram mamy i tatów w podejmowaniu najlepszych decyzji dotyczących wychowania swoich pociech. Żebyś jako rodzic miał więcej frajdy, spokoju, luzu i spełnienia. Robię to w oparciu o nurt rodzicielski RIE (czytaj: raj), który jako pierwszy konsekwentnie promuję publicznie w Polsce, oraz o wieloletnią praktykę coachingową. Sam jestem tatą pięciooletniej Tosi i doskonale wiem, że dużo łatwiej jest mówić niż robić. Dlaczego to robię? Przeczytaj moją historię...
Szok i nieprzewidziana reakcja rodziców. Musisz wziąć pod uwagę, że rodzice mogą zareagować na Twoje wyznanie bardzo impulsywnie. Szok i nadmiar emocji nie są dobrym doradcą. Może się więc okazać, że wbrew Twoim intencjom siostra znajdzie się w poważnych rodzinnych tarapatach. Jeżeli rodzice są bardzo konserwatywni, mogą nawet zagrozić córce wyrzeczeniem się jej. Oczywiście zwykle gdy pierwszy mija, ludzie reagują bardziej racjonalnie, jednak zastanów się, czy chcesz się wcielić w rolę posłańca przynoszącego złe siostry. Powinnaś również przemyśleć, w jaki sposób poczuje się Twoja siostra, jeśli wyjawisz jej sekret rodzicom. Orientacja seksualna to mimo wszystko bardzo intymna sprawa i każdy ma prawo sam zdecydować, w którym momencie powie o niej własnym rodzicom. Dla każdej lesbijki przysłowiowe „wyjście z szafy” jest bardzo trudne, jednak chcąc pomóc siostrze, możesz jej zrobić niedźwiedzią przysługę. Wcześniej czy później dziewczyna dojrzeje do rozmowy z rodzicami, ale może mieć swoje wyobrażenie tej sytuacji. Siostra może na przykład czekać na moment finansowego usamodzielnienia się od rodziców, co postawi ją wobec rodziców w zupełnie innym sytuacji. Nieco inaczej sprawa wygląda, jeśli rodzice się czegoś domyślają i próbują uzyskać od Ciebie jakieś informacje. W takiej sytuacji warto się zastanowić, czy rzeczywiście nie powiedzieć rodzicom prawdy. Być może są oni nieco zagubieni i potrzebują jedynie potwierdzenia własnych przypuszczeń. Jeżeli tak jest, to znaczy, że najtrudniejszy etap rodzice mają już za sobą. Najcięższe jest bowiem dopuszczenie do siebie możliwości innej orientacji płciowej córki. Psychika może zrobić bardzo wiele, żeby nie widzieć wszystkich pojawiających się prawdy. Być może zatem wyznanie prawdy rodzicom pomogłoby im zaakceptować homoseksualizm siostry. Czasami łatwiej jest porozmawiać z córką na poważny temat za pośrednictwem rodzeństwa. Jeżeli jesteś w dobrych relacjach z siostrą, możesz bardzo korzystnie wpłynąć na porozumienie między nią a rodzicami. W podobnych okolicznościach ważną role pełni akceptacja wszystkich członków rodziny, ponieważ wzajemnie utwierdzają się oni w przekonaniu, że kwestia homoseksualizmu jest drugorzędna, natomiast najważniejsze są łączące ich Wy zachowalibyście się w takiej sytuacji? Wyraźcie swoją opinię w komentarzu!
czy moja córka jest lesbijką