Udostępnij na Facebook Udostępnij na Twitter Email Kod QR. Do 2025 roku w zamku Krzyżtopór w Ujeździe zostaną odtworzone barokowe ogrody, które niegdyś były integralną częścią. Takie plany, gmina ma już od trzech lat, ale działania były hamowane przez problemy własnościowe. Teren należał do Skarbu Państwa, a zarządzany Jak z każdym zamkiem również i z tym wiąże się wiele legend o duchach nawiedzających jego wnętrza. Jedna z nich opowiada o tym jak duch młodo zmarłego Krzysztofa Ossolińskiego błąka się w zamkowych wieżach. 12. Zamek Krzyżtopór ma także złego ducha i jest nim biała dama bez głowy, krążąca po zamkowych zakamarkach. 13. UjazdOkna i drzwi zamku Krzyżtopór. Projekt pałacu był bardzo przemyślany i symboliczny. Liczba wież, sal, pokoi, bram oraz okien odpowiadała liczbie kwartałów, miesięcy, tygodni, dni w tygodniu i dni w roku. Poza latami przestępnymi jedno okno było zamurowywane. Powolne restauracje zaczęły się w 1956 roku. Jeden rok radości Jeden rok, tylko jeden rok cieszył zamkiem jego fundator: Krzysztof Ossoliński. Wybudował największą i bez wątpienia najpiękniejszą w owym czasie w Europie (!!!) budowlę, o charakterze ufortyfikowanego pałacu. Chciał przyćmić wszystkie zamki w Polsce, a przy okazji przyćmił wszystko, co do tej pory powstało w Europie. Palmę pierwszeństwa Krzyżtopór Plan wyjazdu: 06.00 – zbiórka na parkingu na pl. Bankowym w Warszawie, obok pomnika Słowackiego. 06.15 – wyjazd do Opatowa (na trasie przerwa śniadaniowa) 10.00-16.00 – warsztaty wyrobu krówek w Krówkarence, spacer po Opatowie, Żywe Muzeum Porcelany w Ćmielowie, 16.30 – obiad. 18.30 – zwiedzanie zamku Krzyżtopór. Po tragicznej śmierci Krzysztofa Baldwina w bitwie pod Zborowem w 1649 roku i zmarłych braciach wojewody Krzyżtopór przeszedł w ręce spokrewnionych rodzin Denhoffów, potem Kalinowskich, Morsztynów i Paców. Zamek został w październiku 1655 roku podstępnie opanowany przez Szwedów. Wówczas Erick Dahlberg, generalny kwatermistrz wojsk . Zamek Krzyżtopór w Ujeździe to niezwykle potężne, widoczne z daleka ruiny okazałego niegdyś zamku Ossolińskich. Czy wiesz, że ta XVII-wieczna rezydencja, ufundowana przez Krzysztofa Ossolińskiego, była w czasach swej świetności najpotężniejszą budowlą magnacką nie tylko w Polsce, ale i Europie? I było tak aż do powstania francuskiego Wersalu. Swą nazwę Krzyżtopór zyskała od wielkich płaskorzeźb krzyża i topora, widocznych przy bramie wjazdowej. Symbolizują przywiązanie do wiary oraz herb Ossolińskiego. Zobaczysz je i dzisiaj, gdy tylko zbliżysz się do zamku. To prawdziwa perła województwa świętokrzyskiego. Ulokowała się około 15 km na południowy zachód od Opatowa, przy drodze nr 758 łączącej Iwaniska z Klimontowem. Zamek Krzyżtopór Zamek Krzyżtopór - zabezpieczona ruina Zwiedzanie zamku Krzyżtopór Trasy na zamku w Ujeździe Historia twierdzy krzyżtoporskiej Szwedzi na zamku Krzyżtopór Konfederacja barska niszczy twierdzę Ossolińskich w Ujeździe Zamek w Ujeździe obecnie Symboliczne nawiązania do kalendarza Zamek Krzyżtopór w liczbach Do budowy zamku użyto: Legenda o zamku Krzyżtopór Stajnie zamkowe w Ujeździe Filmowy zamek Krzyżtopór Atrakcje w okolicy Ujazdu Godziny otwarcia i informacje praktyczne Adres Mapa z zaznaczonymi atrakcjami Pytania i odpowiedzi Zamek Krzyżtopór - zabezpieczona ruinaZamek robi ogromne wrażenie i stanowi dziś zabezpieczoną, trwałą ruinę, udostępnioną do zwiedzania dla turystów. My uwielbiamy zamek Krzyżtopór i choć nie mamy tu blisko, to już cztery razy z bliska podziwialiśmy te mury. Są ogromne, tajemnicze i fascynujące. Za każdym razem czymś nas zaskakują i zachwycają od nowa! Zamek KrzyżtopórZwiedzanie zamku KrzyżtopórZwiedzanie ruin zamku odbywa się indywidualnie albo w grupach z przewodnikiem. Poprzez liczne zakątki, sale i piwnice wiodą tutaj znakowane numerkami i kolorami ścieżki tematyczne. To znacznie ułatwia poznanie tego zamczyska. Dzięki temu też nie zgubisz się tutaj tak łatwo, choć mi się udało zgubić rodzinkę, bo zapomniałam, którym kolorkiem aktualnie się poruszamy. A przechodziliśmy kilka wariantów tras 🙂 Na oficjalnej stronie zamku znajdziesz kod QR do pobrania tras na komórkę. na zamku w UjeździeTrasa zielona - zwiedzanie bastionów (5 bastionów zamku: Szary Mnich, Korona, Barbakan - wysoki rondel, Oto dla ciebie i Smok). Wejście na trasę prowadzi z dziedzińca głównego po lewej stronie schodami do góry. Zejście na dół na dziedziniec znajduje się obok bastionu „Smok”. Tu powstała sala muzealna oraz dostępne są toaletyTrasa niebieska - zwiedzanie oficyny i pałacu. Wejście z dziedzińca głównego po lewej stronie, na piętro schodamiTrasa błękitna - zwiedzanie źródła i ogrodów. Zejście z poziomu parteru za dziedzińcem eliptycznym korytarzem na dół do wieży ośmiobocznejTrasa żółta - zwiedzanie piwnic. Zejście z dziedzińca głównego po lewej stronie schodami na dółTrasa czerwona - zwiedzanie piwnic dla odważnych (trzeba mieć własne źródło światła) - „trasa z utrudnieniami – niski strop”Zamek jest udostępniony turystom nie tylko w ciągu dnia, ale możliwe jest także zwiedzanie nocne dla grup. W blasku iluminacji oraz z atrakcjami z udziałem Bractwa Rycerskiego (dostępne są dwie wersje - standard i premium). Dodatkowo zwiedzanie z mobilną aplikacją, lekcje historyczne, spotkania przy ognisku oraz warsztaty artystyczne. W sezonie turystycznym, w soboty i niedziele na dziedzińcu często odbywają się imprezy z udziałem chorągwi rycerskiej. Posłuchasz wtedy dawnej muzyki, zobaczysz tańce, są konkursy i zabawy dla całej rodziny. Zamek KrzyżtopórHistoria twierdzy krzyżtoporskiejUjazd w XII wieku należał do klasztoru cystersów w Jędrzejowie, a w XV stuleciu majątek stał się własnością Oleśnickich. Na początku XVII wieku włości trafiły w ręce Jana Zbigniewa Ossolińskiego - pana na Ossolinie. Przekazał on majątek synowi Krzysztofowi w prezencie ślubnym. Ten to Krzysztof Ossoliński - wszechstronnie wykształcony wojewoda sandomierski i sądecki ufundował zamek Krzyżtopór. Budowa tej ogromnej rezydencji trwała ponad 20 lat, między 1621 a 1644 rokiem. Już w piśmie fundacyjnym z 1627 roku Krzysztof Ossoliński wymienia fortecę i zamek Krzysztoporski. Rok 1631 został utrwalony na bramie wjazdowej, przyjmuje się, że oznacza zakończenie pewnego etapu prac. Warownię wybudowano z miejscowego kamienia w typie palazzo in fortezza, co znaczy, że łączy cechy rezydencji z cechami obronnymi. Stanowił ją zespół pałacowy i mieszkalno-gospodarczy z bastionowym systemem fortyfikacji na planie regularnego pięcioboku. Założenie wyznaczał obwód oskarpowanych wałów ziemnych z pięcioma bastionami, wokół których wykuto w skale suchą fosę i przerzucono ponad nią most zwodzony. Budowa siedziby Ossolińskiego odbywała się pod okiem włoskiego architekta - Lorenzo Senesa, stąd włoski styl budowy "palazzo in fortezza". Łączył on wygodę mieszkańców i funkcję obronną warowni. Stąd okazały pałac nazywany jest też zamkiem. Od północy do pałacu przylegają włoskie ogrody. W 1644 roku na skończonym, zachwycającym zamku gościł król Władysław IV Waza. Niestety Krzysztof Ossoliński nie nacieszył się zamkiem, bo zmarł zaledwie rok po zakończonej budowie. Krzysztof Ossoliński mimo trzech małżeństw, miał tylko jednego syna, który zginął w krwawej bitwie pod Zborowem w 1649 roku. Zamek więc znalazł się we władaniu spokrewnionej rodziny Kalinowskich, a później przechodził z rąk do rąk w ręce Morsztynów, Potockich, Sanguszków, Denhoffów, Paców, Sołtyków, Łempickich i Orsettich. Zamek Krzyżtopór w UjeździeSzwedzi na zamku KrzyżtopórNiedługo po wybudowaniu, bo w 1655 roku, w czasie potopu szwedzkiego, Krzyżtopór zajęły wojska szwedzkie i okupowały go aż do 1657 roku. Nie będzie niespodzianką, że w tym czasie mocno nadwyrężyli gościnność, grabiąc co cenniejsze wyposażenie pałacu, biblioteki i archiwum. Nie uchroniły się nawet marmurowe zdobienia. Sama budowla w tym czasie nie ucierpiała, bo Szwedzi zdobyli go podstępem. Bez jednego barska niszczy twierdzę Ossolińskich w UjeździeNaprawdę znaczących zniszczeń warownia doznała podczas walk konfederacji barskiej, w 1769 roku. Wtedy został spalony i zamieniony w ruinę. Tkwi w niej do dziś, ale nie jest to ruina, nad którą chce się płakać. To piękny kompleks, zabezpieczony i zachwycający, szokujący wręcz swym rozmachem. Zamek KrzyżtopórZamek w Ujeździe obecnieOd 2007 roku ruinami zamku Krzyżtopór opiekuje się Urząd Gminy w Iwaniskach. Poczyniono od tego czasu sporo prac zabezpieczających. Ponadto każdego roku usprawnia się zwiedzanie twierdzy. W 2018 roku zamek Krzyżtopór otrzymał tytuł Pomnika Historii. Turyści bardzo lubią zamek w Ujeździe, bo nie tylko ma ciekawą historię, ale jest niezwykle okazały i działa na wyobraźnię! Symboliczne nawiązania do kalendarzaPałac czy też zamek Krzyżtopór w momencie ukończenia, nie tylko był największą magnacką rezydencją Europy, ale był też pełen przepychu i zaskakiwał niecodziennymi rozwiązaniami. To wybitne dzieło było też pełne symboliki. Mówi się, że oryginalny kształt budowli nawiązywał do kalendarza - 4 wieże symbolizowały 4 pory roku, 12 sal - liczbę miesięcy, 52 komnaty - tygodnie w roku, a 365 okien - liczbę dni w roku. Legendy głoszą, że stropem sali jadalnej było ogromne akwarium z egzotycznymi rybami. Stajnie przygotowane na 300 koni miały marmurowe żłoby i kryształowe zwierciadła. Wszystko po to, by było w nich jaśniej, bo mieściły się w piwnicach. Zamek KrzyżtopórZamek Krzyżtopór w liczbachkubatura kompleksu: 70 tys. metrów sześciennychpowierzchnia zamku: 1,3 hałączna długość murów: 600 metrówłączna powierzchnia murów: 3 730 metrów kwadratowychpowierzchnia ogrodów: 1,6 hawymiary całego założenia: 120 metrów (północ-południe) na 95 metrów (wschód-zachód)Do budowy zamku użyto:11 tys. ton miejscowego piaskowca kwarcytowego300 metrów sześciennych piaskowca kunowskiego30 tys. dachówek200 tys. cegieł500 ton wapna palonego5 tys. metrów sześciennych piasku, a ponadto marmury, alabastry i egzotyczne z miliona jaj kurzych dodano do zaprawy Zamek Krzyżtopór w Ujeździe Zamek Krzyżtopór w UjeździeLegenda o zamku KrzyżtopórKrzyżtopór jak większość zamków w Polsce ma swojego ducha. W księżycową noc na murach można spotkać czarną postać rycerza, którym jest podobno syn Krzysztofa Ossolińskiego - Krzysztof Baldwin Ossoliński. Ukazuje się w husarskiej zbroi. Krzyżtopór ma też swoją Białą zamkowe w UjeździePo renowacji zamku Krzyżtopór dostępne do zwiedzania są podziemne stajnie, które mają wyjątkowe właściwości akustyczne. Ich ściany były kiedyś wyłożone, w co trudno dziś uwierzyć, kryształowymi lustrami, usytuowanymi naprzeciwko niewielkich podsufitowych okienek. Miało to zapewnić zwierzętom więcej światła. Zamek Krzyżtopór w Ujeździe Zamek Krzyżtopór w UjeździeZobacz nasz ranking: Najpiękniejsze zamki w Polsce. Top 15 z zamkiem Krzyżtopór. Filmowy zamek KrzyżtopórRównież artyści dostrzegają w zamku Krzyżtopór spory potencjał, co wcale mnie nie dziwi. Kręcone były tu sceny do kilku ciekawych filmów. Oto one:"Droga w świetle księżyca" z 1972 roku"Krzyż i topór" z 1973 roku"Potop" z 1974 roku (czołówka do wesołego diabła" z 1986 roku"Ojciec Mateusz" - odcinek 46 sezonu 4 z 2010 roku"Gabriel" z 2013 rokuZobacz też nasz film o Zamku KrzyżtopórAtrakcje w okolicy UjazduA gdy z zamku Krzyżtopór będziecie zmierzać do pięknego Sandomierza, który też zdecydowanie warto odwiedzić, to można wstąpić do Klimontowa z unikatową kolegiatą. Warto zajrzeć też do Koprzywnicy ze starym opactwem i zjeść coś smacznego w Dworze na Wichrowym Wzgórzu w Przybysławicach. Bardzo smakowała nam tutaj szarlotka, nie mogło być inaczej na Sandomierszczyźnie i do tego kaczka w buraczkach! Otoczenie dworku to bardzo urokliwe miejsce, z dala od miast, gwaru i tłumu, gdzie czasem można trafić na koncert. Kolorowe kwiaty, zielona pola, łagodne wzgórza. Swojsko i sielsko. W Dworze można też przenocować. Oto lista polecanych i sprawdzonych przez nas noclegów. Dwór Dwór Godziny otwarcia i informacje praktyczne Zamek Krzyżtopór czynny jest codziennie:IV-VIII i III nocne IV-VIII IX-XI Bilety: w sezonie normalny 15 zł, ulgowy 13 zł, poza sezonem 13/10 złBilety dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny 10/9 złZwiedzanie nocne 30 zł (standard), 45 zł (premium) Parking: bezpłatnyAktualne godziny zwiedzania i ceny biletów znajdziesz na stronie: i sklep z pamiątkami na miejscuPrzy zamku mieszczą się kramy z pamiątkami, kilkaset metrów od ruin jest restauracjaDziedziniec zamku jest dostępny dla wózków Adres Zamek Krzyżtopór Instytucja Kultury Zamek Krzyżtopów w UjeździeUjazd 73, Iwaniskatel. 15/ 860-11-33 GPS: 50°42'50N, 21°18'39E Mapa z zaznaczonymi atrakcjami Częste pytania i odpowiedzi Tak, wejście na dziedziniec jest płatne W większości tak, brama wejściowa, cały obszerny dziedziniec i poziom parteru są dostępne dla wózków, piwnice i bastion są niedostępne. Pewnego pięknego i słonecznego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie pełnych magii i tajemniczości ruin zamku Krzyżtopór, którego początki sięgają 1627 roku. Ww momencie powstania był jednym z największych pałaców w pięknego i słonecznego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie pełnych magii i tajemniczości ruin zamku Krzyżtopór, którego początki sięgają 1627 roku. Ww momencie powstania był jednym z największych pałaców w Europie. Zamek położony jest nieopodal drogi nr. 74 łączącej Kielce z Opatowem – to właśnie tam, do Opatowa warto po zwiedzaniu zamku wpaść na obiad i oryginalne krówki jak gdzieś jeździmy to coś nam się przytrafia, oczywiście w większości przypadków są to pozytywne zdarzenia (z wyjątkiem utopionego telefonu i obiektywu podczas ulewy w Tatrach).Tym razem okazało się, że trafiliśmy na naukowo-historyczny festyn. Zamek, poza samym sobą, oferował dla dzieci mnóstwo bardzo ciekawych atrakcji. Było lepienie z gliny, nauka obsługi miecza, strzelanie z łuku i kuszy oraz wciągające i bardzo ciekawe warsztaty chemiczne w lochach. W dodatku okazało się, że jest to jedna z tych niedzieli w miesiącu, kiedy zamek można zwiedzać z przewodnikiem bez dodatkowych opłat – w cenie biletu (stan na 2018 rok). Jednym słowem dla nas super!Było dużo wiedzy zarówno historycznej, dotyczącej samego budowniczego Krzysztofa Ossolińskiego jak i wiele ciekawostek związanych z samym zamkiem jak np. to, że zamek tak naprawdę nigdy nie został finalnie ukończony oraz miał posiadać 4 baszty, 12 sal, 52 komnaty i 365 okien – coś Wam to przypomina? 4 pory roku, 12 miesięcy, 52 tygodnie i 365 dni w roku. Legenda głosi również, iż jadalnia w wieży miała szklany strop, w którym umieszczone było akwarium z egzotycznymi rybkami, a w podziemiach tejże wieży znajduje się źródełko Krzyżtopożanka do dziś dające wodę o wyjątkowych walorach smakowych, a nawet właściwościach zwiedzanie zamku wg. planu powinno się odbywać według wytyczonych, kolorowych szlaków / ścieżek. Oczywiście można iść na oślep przed siebie, ale stanowczo takie chodzenie i błądzenie zamku wytyczonych jest kilka tras, wszystkie zbiegają się na głównym placu, więc nie ma problemu z tym, aby przejść ich kilka jedna po ciekawie prezentują się podziemia oraz jedna, szczególna trasa wiodąca lochami, piwnicami i ciemnymi korytarzami. Wybierając się na nią pamiętajcie o tym, żeby mieć nawet małą latareczkę oraz, że miejscami jest ciasno, bardzo ciasno i wąsko, więc wygodne ubranie też odgrywa istotną role – ale to przecież cały urok zwiedzania, przeciskać się pod średniowiecznymi murami między lochem a piwnicą 😉Aktualne ceny biletów, plan zamku oraz dostępne trasy i dodatkową ofertę jak np. zwiedzanie nocne na którym my jeszcze nie byliśmy, ale to kwestia czasu, znajdziecie na stronie zamku Krzyżtopór w Ujeździe Ujazd 7327-570 Ujazd GPS: N: 50° 42`50, E: 21° 18`37 Architektura Ciekawostki o Krzyżtoporze Krzyż obrona, Krzyż podpora, Dziatki naszego Topora Zamek Krzyżtopór jest położony w miejscowości Ujazd w województwie świętokrzyskim. Przez krótki czas cieszył się mianem największej europejskiej budowli pałacowej i został zdeklasowany w 1682 roku przez Wersal, rozbudowywany pod czujnym okiem Ludwika XIV. Krzyżtopór nie cieszył się świetnością długo, kilkanaście lat po ukończeniu prac stał się przedmiotem grabieży i pierwszych zniszczeń a w roku 1770 został doszczętnie zrujnowany. 1Jan Zbigniew Ossoliński przekazał wieś Ujazd swojemu synowi Krzysztofowi w 1619 roku. Miał to być prezent ślubny dla jego młodszego syna. Starszemu z braci, Maksymilianowi przypadły natomiast dobra w okolicach Mielca. 2Nie jest znana data rozpoczęcia prac budowlanych kompleksu pałacowo-fortecznego. Zakłada się umownie rok 1621. Pewne jest, że w 1627 roku budowa nie była ukończona a do tego czasu udało się zrealizować konstrukcję głównego budynku, fortyfikacji i bramy wjazdowej. Budowla została ukończona dopiero w 1644 roku. 3Budowla nie jest typowym zamkiem, była budowana w stylu palazzo in fortezza. Jest to połączenie kompleksu pałacowego z infrastrukturą fortecy obronnej. Rozwiązanie takie zapewniało mieszkańcom zarówno wygodę jak i bezpieczeństwo. Pomysł na wzniesienie takiej budowli został zaczerpnięty zapewne z projektu willi Farnese zbudowanej we włoskiej miejscowości Caprarola, którą Ossoliński odwiedził podczas swych podróży. 4Bramę wjazdową zdobiły dwie wielkie płaskorzeźby, po lewej stronie krzyż a po prawej topór. Krzyż symbolizował pobożność i zaangażowanie w walkę z reformacją Krzysztofa Ossolińskiego, który był człowiekiem o niezachwianych poglądach religijnych. Topór natomiast był herbem rodowym Ossolińskich. 5Krzyżtopór był budowany z rozmachem i przyczynił się do poważnego zadłużenia Krzysztofa Ossolińskiego. Zbudowane przy posiadłości stajnie zaprojektowano tak, by mogły pomieścić 300 koni, powierzchnia zamku zajmowała około 1,3 ha a ogrodów 1,6 ha. Do budowy użyto ponad 11 tysięcy ton piaskowca kwarcytowego, 300 m3 piaskowca kunowskiego, 200 tysięcy cegieł 500 ton wapnia palonego i 5 tysięcy m3 piasku. Zabudowania przykryto ponad 30 tysiącami dachówek. Wykończenia zdobiły marmury, alabastry i egzotyczne drewno. 6Właściciel nie nacieszył się swoją nową posiadłością. Około roku po jej ukończeniu zmarł nagle podczas pobytu w Krakowie. 7Pierwsze zniszczenia pojawiły się podczas potopu szwedzkiego a więc już 11 lat po jego ukończeniu. Szwedzi okupowali go od 30 października 1655 do roku 1657, plądrując i niszcząc jego wnętrza. Choć do zamku najeźdźcy dostali się bez jednego wystrzału, opuszczali go w stanie takiego zniszczenia, że nie opłacało się go już odbudowywać. 8Ostatnim mieszkańcem zamku Krzyżtopór był podobno Stanisław Sołtyk. Zamieszkiwał on zabudowania w latach 1782 - 1787 a po tym czasie zabudowania opustoszały już na zawsze. 9Kolejnym ciosem dla fortyfikacji było zajęcie Krzyżtopora przez Rosjan walczących z Konferderacją Barska, której żołnierze ufortyfikowali się na zamku. 10Nie wiadomo, kto był architektem kompleksu pałacowego, wiadomo jedynie kto nadzorował prace pod koniec jego budowy. Był nim Lauretius de Sente (pol. Wawrzyniec Senes), inżynier szwajcarski najprawdopodobniej urodzony w Sent. Zamek Krzyżtopór Zamek Krzyżtopór położony jest w miejscowości Ujazd – województwo świętokrzyskie, wśród pól i urokliwych wzgórz ziemi opatowskiej. To ruiny rezydencji pałacowej wybudowanej w latach 1621–1644. Niegdyś była to największa budowla pałacowa w całej Europie, rekord ten, kilka lat później pobił Wersal. W roku 2018 przyznano mu tytuł pomnika historii. Historia polskiego Wersalu Jego budowa została zlecona przez wojewodę Krzysztofa Ossolińskiego. Chciał on zbudować rezydencję, która przyćmiłaby siedziby innych polskich magnatów. Krzyżtopór to zamek wybudowany w stylu pallazo in fortteza oznacza to, że miał pełnić funkcję zarówno wygodnej rezydencji, jak i fortecy obronnej. Ossoliński czerpał inspiracje z włoskiego zamku Caprarola, który wcześniej odwiedził. Zamek został wzniesiony na planie pięcioboku bastionowej fortyfikacji. Po śmierci Ossolińskiego pod Zborowem w 1649 roku, Krzyżtopór przeszedł w ręce spokrewnionych rodzin Kalinowskich, Denhoffów, Morsztynów i Paców. Niestety w czasie potopu szwedzkiego zamek został zrabowany. Bogate wyposażenie wnętrz, zasoby biblioteki i archiwa rodzinne zostały wywiezione do Szwecji. Około roku 1760 południowa część zamku została nieznacznie wyremontowana przez generała wojsk litewskich Jana Michała Paca. Założył on również aleję lipową na drodze do Iwanisk. Po zawiązaniu konfederacji barskiej w 1768 r. na zaproszenie właściciela i marszałka konfederacji, jej uczestnicy mogli znaleźć w zamku schronienie. Po upadku stronnictwa i walkach, piękny, niezamieszkany zamek zaczął popadać w ruinę. W 1815 r. zamek wszedł w posiadanie Łempickich, którzy zamieszkali w Plancie. Pomimo ich wysokiego statusu materialnego, nie odrestaurowali obiektu, potraktowali ruiny jako tajemniczą, romantyczną atrakcję. Po II wojnie światowej zamek został własnością Skarbu Państwa, dopiero w 1991 roku udostępniono go do zwiedzania turystom. Na planie kalendarza Ta niesamowita budowla w czasach swojej świetności miała bardzo bogate wnętrza, znakomici architekci dołożyli wszelkich starań, aby rezydencja spełniała oczekiwania Krzysztofa Ossolińskiego oraz zachwycała swym pięknem. To właśnie zamiłowania tego właściciela do symboliki i astrologii prawdopodobnie wpłynęły na rozplanowanie i układ przestrzenny gmachu pałacowego. W czasie panowania rodu Ossolińskich zamek miał posiadać 4 baszty, 12 sal, 52 komnaty i 365 okien – analogicznie z układem pór roku, miesięcy, tygodni oraz dni w roku kalendarzowym. Podobno sala jadalna w wieży miała szklany strop, przez który można było oglądać akwarium z egzotycznymi rybami. Do dzisiaj w podziemiach tej wieży znajduje się źródełko, z którego pita woda ma wyjątkowe ponoć niezwykłe walory smakowe, a nawet lecznicze. Z kolei główną dekoracją bramy zamkowej są dwie masywne płaskorzeźby, od których wywodzi się nazwa tego miejsca: symbolizujący kontrreformacyjne poglądy Ossolińskiego – Krzyż oraz herb rodu Topór. Legenda o okrutnej Pani W czasach swojej świetności zamek zamieszkiwała krewna wojewody Krzysztofa Ossolińsiego. Kobieta odstraszała wszystkich swym wyjątkowo jędzowatym charakterem. Niegdyś była piękna i dobra, jednak złamane serce sprawiło, że zamieniła się w okrutną i podłą osobę. Często wymierzała chłosty poddanym oraz urządzała im liczne awantury. Pewnego dnia wymyśliła, że jej ukochany biały piesek potrafi rozpoznać złych ludzi. Nieszczęśnik, który został obszczekany przez psa, strącany był do lochu, nie podawano mu jedzenia ani wody, umierał więc przez kilka dni w wielkim cierpieniu. Kiedy do zamku przybyli dworzanie, pies obszczekał jednego z nich. Mężczyzna, który znał już okrutne zwyczaje kobiety, wyciągnął miecz, zabił ją, psa oraz przybyłych już siepaczów. Następnie wrzucił ich ciała do lochu, w którym wcześniej konali poddani. Do dziś okrutna Pani nawiedza zamek jako Biała Dama. Zamek Krzyżtopór dla turystów Od 2007 roku to Urząd Gminy w Iwaniskach sprawuje opiekę nad zamkiem. Turyści mogą zwiedzać piękne, tajemnicze ruiny, poznając przy tym losy rodu Ossolińskich, magnaterii oraz historię potęgi XVII-wiecznej Rzeczpospolitej. Do zwiedzania dostępne są cztery trasy: zielona – skupiająca się na bastionach, niebieska – obejmująca oficyny, pałac oraz ogrody, żółta – z piwnicami, oraz czerwona – obejmująca zwiedzanie najgłębszych i najciemniejszych piwnic. Organizowane są również zwiedzania nocne, świetlna iluminacja zamku tworzy wówczas niesamowity i tajemniczy klimat. To coś, co z pewnością warto zobaczyć! ⇒ Czytaj także: ZAMEK GRODNO – NAJBARDZIEJ NAWIEDZONY ZAMEK W POLSCE WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI Komentarze . STRONA GŁÓWNA ZA GRANICĄ GALERIA MAPY KONTAKT SHIRO & BASIA UJAZD ruina zamku Krzyżtopór RUINA ZAMKU KRZYŻTOPÓR WIDZIANA OD STRONY ZACHODNIEJ DZIEJE ZAMKU OPIS ZAMKU ZWIEDZANIE P odziwiając z bliska malowniczą ruinę zamku Krzyżtopór aż trudno uwie­rzyć, że gmach ten, przed po­wsta­niem Wersalu bę­dą­cy naj­więk­szą re­zy­den­cją no­wo­żyt­ną w Eu­ro­pie, peł­nią swo­jej świet­no­ści cie­szył się za­le­dwie przez je­de­na­ście lat! Sta­no­wił on dzie­ło ży­cia pod­ko­mo­rze­go san­do­mier­skie­go, a póź­niej wo­je­wo­dy i po­sła na sejm Krzy­szto­fa Os­so­liń­skie­go her­bu To­pór (zm. 1645), któ­ry wzbo­ga­ciw­szy się na do­sta­wach wo­jen­nych po­sta­no­wił wy­bu­do­wać sie­dzi­bę prze­wyż­sza­ją­cą roz­ma­chem wszyst­kie in­ne pa­ła­ce ma­gnac­kie, w tym sły­ną­cy w ca­łym kró­le­stwie z wy­stro­ju i bo­ga­ctwa wnętrz za­mek w Os­so­li­nie, na­le­żą­cy zre­sztą do je­go przy­ro­dnie­go bra­ta - Je­rze­go Os­so­liń­skie­go (zm. 1650). Sam po­mysł na tę in­we­sty­cję wziąć się miał z licz­nych eu­ro­pej­skich po­dró­ży fun­da­to­ra i je­go za­mi­ło­wa­nia do ar­chi­tek­tu­ry wło­skiej, a za jej pier­wo­wzór po­wszech­nie uwa­ża się vil­lę Far­ne­se, wznie­sio­ną na pla­nie pen­ta­go­nu let­nią re­zy­den­cję kar­dy­na­ła Al­le­san­dra Far­ne­se, póź­niej­sze­go pa­pie­ża Pa­wła III. BASTION "SMOK" W CZĘŚCI WSCHODNIEJ FORTYFIKACJI ZAMKOWYCH P ra­ce bu­dow­la­ne, któ­rych cał­ko­wi­ty koszt sza­cu­je się na astro­no­micz­ną w owych cza­sach su­mę 30 mi­lio­nów zło­tych, roz­po­czę­to w 1620 ro­ku i kon­ty­nu­owa­no pod kie­row­nic­twem Lau­re­tiu­sa de Sen­te (Waw­rzyń­ca Se­ne­sa) do ro­ku 1644. We­dług nie­któ­rych hi­sto­ry­ków de Sen­te od­po­wie­dzial­ny był rów­nież za pro­jekt ar­chi­tek­to­nicz­ny re­zy­den­cji, jed­nak­że brak w je­go bio­gra­fii in­nych po­do­bnych re­ali­za­cji na­su­wa wnio­sek, że po­wie­rzo­no mu je­dy­nie nad­zór nad wy­ko­naw­stwem, a auto­rem kon­cep­cji i pla­nów był ktoś in­ny. Być mo­że twór­cę lub przy­naj­mniej współ­pro­jek­to­daw­cę tak roz­bu­do­wa­ne­go pro­gra­mu ide­owe­go na­le­ży upa­try­wać w oso­bie fun­da­to­ra - Os­so­liń­ski po­sia­dał bo­wiem od­po­wied­nie wy­kształ­ce­nie, ce­cho­wa­ły go też za­in­te­re­so­wa­nia li­te­rac­kie i ar­ty­stycz­ne. W kom­po­no­wa­niu for­my od­po­wia­da­ją­cej ogrom­nym am­bi­cjom ma­gna­ta po­ma­gać mu rów­nież mo­gli wło­scy ar­chi­tek­ci: Ma­tea Ca­stel­lo z Me­li­de i kró­lew­ski sce­no­graf Ago­stin Loc­ci Star­szy. MOST I ZNISZCZONA BRAMA WJAZDOWA NA AKWARELI ZYGMUNTA VOGLA Z KOŃCA XVIII WIEKU Krzysztof Ossoliński urodził się 28 kwiet­nia 1587 w Bu­kow­sku na Pod­kar­pa­ciu ja­ko trze­ci syn Jad­wi­gi Sie­nień­skiej i se­kre­ta­rza kró­lew­skie­goSekretarz królewski - urząd dworski w I Rzeczypospolitej. Sekretarze królewscy mieli za zadanie załatwienie korespondencji królewskiej, reprezentowanie osoby króla na sejmikach, załatwienie wszelkiego rodzaju spraw najczęściej finansowych, redagowanie korespondencji dyplomatycznej i ważniejszych dokumentów publicznych, sprawowanie poselstw, rozwiązywanie spraw spornych. Wymagano od nich przede wszystkim zdolności dyplomatycznych, znajomości języków obcych i prawa, umiejętność układania pism. Ja­na Zbig­nie­wa Os­so­liń­skie­go. W wie­ku dzie­wię­ciu lat roz­po­czął na­ukę w ko­le­gium je­zu­ic­kim w Lu­bli­nie, by w ro­ku 1604 wy­je­chać na stu­dia do nie­miec­kie­go Wurz­bur­ga. Edu­ka­cję kon­ty­nu­ował na uni­wer­sy­te­tach w Bo­lo­nii, Pad­wie i Pa­ry­żu, gdzie prze­by­wał do 1612 ro­ku. Po po­wro­cie do kra­ju brał udział w kil­ku wy­pra­wach wo­jen­nych z ro­tą ar­ke­bu­zer­ską wła­sne­go za­cią­gu prze­ciw­ko Ta­ta­rom i Tur­kom. W ro­ku 1618 zo­stał pod­sto­limPodstoli – staropolski urząd, do XIV wieku urzędnik nadworny usługujący przy stole królewskim lub książęcym. Z biegiem czasu urząd ten stawał się coraz bardziej niepotrzebny, przez co stał się samodzielnym, honorowym urzędem ziemskim. , by dwa la­ta póź­niej ob­jąć funk­cję pod­ko­mo­rze­goPodkomorzy – urząd w przedrozbiorowej Polsce. Jego zachodnimi odpowiednikami są: szambelan, kamerling itp. Komorą nazywano w dawnej polszczyźnie dwór książęcy, mieszkanie panującego z jego skarbcem, wreszcie komnatę sypialną. Komorzym zwano zarządzającego tą komorą urzędnika dworskiego. Zastępca i pomocnik komorzego zwał się podkomorzym – subcamerarius. san­do­mier­skie­go. W mię­dzy­cza­sie w spad­ku po oj­cu otrzy­mał część dóbr mie­lec­kich, któ­re za­mie­nił z bra­tem Mak­sy­mi­lia­nem na ma­ją­tek Iwa­ni­ska, gdzie we wsi Ujazd roz­po­czął bu­do­wę zam­ku Krzyż­to­pór. Był wie­lo­krot­nie po­słem na sejm, brał udział w elek­cji Wła­dy­sła­wa IV Wa­zy, kan­dy­do­wał rów­nież (bez po­wo­dze­nia) na sta­no­wi­sko mar­szał­ka sej­mu. Ka­rie­rę po­li­tycz­ną za­koń­czył na urzę­dzie wo­je­wo­dyWojewoda - organ administracji państwowej w Polsce. W I Rzeczypospolitej wojewodowie należeli do grona urzędów senatorskich, jednak w zależności od terenów, z których pochodzili, mieli różne kompetencje. Urząd wojewody zaczął funkcjonować w czasach nowożytnych w Koronie, a częściowo na Litwie, jako zwierzchnik województwa i jego administracji, ale z iluzoryczną władzą. Wojewodowie: krakowski, poznański, wileński, trocki, sandomierski i kaliski (oraz kasztelan krakowski) byli specjalnie wyróżnieni posiadaniem powierzonych im kluczy do skarbca koronnego na Wawelu. san­do­mier­skie­go, ja­ki uzy­skał przy wspar­ciu przy­rod­nie­go bra­ta Je­rze­go. Krzysztof Ossoliński po raz pierwszy ożenił się w 1615 z Zo­fią Ci­kow­ską, cór­ką pod­ko­mo­rze­go kra­kow­skie­go Sta­ni­sła­wa Ci­kow­skie­go her­bu Rad­wan. Po jej śmier­ci w 1638 ro­ku za­ślu­bił Zo­fię Kra­siń­ską, wdo­wę po Mi­ko­ła­ju Spyt­ku Li­gę­zie her­bu Pół­ko­zic. Na­to­miast trze­cią je­go żo­ną by­ła cór­ka wo­je­wo­dy san­do­mier­skie­go Mi­ko­ła­ja Fir­le­ja, Zo­fia El­żbie­ta, któ­rą po­ślu­bił w 1642 ro­ku. Wszyst­kie te mał­żeń­stwa i ko­lej­ne po­sa­gi wno­szo­ne przez cór­ki za­moż­nych wła­ści­cie­li ziem­skich przy­nio­sły skarb­co­wi ro­do­we­mu Os­so­liń­skich znacz­ne do­cho­dy i wal­nie przy­czy­ni­ły się roz­wo­ju eko­no­micz­nej po­tę­gi te­go ro­du. Właściciel Krzyżtoporu znany był z szerokich zain­te­re­so­wań ar­ty­stycz­nych, spo­ro pi­sał i tłu­ma­czył. Był też za­ja­dłym wro­giem re­for­ma­cji - z je­go ini­cja­ty­wy wy­pę­dzo­no arianArianie, bracia polscy - unitariańska wspólnota religijna stanowiąca najbardziej radykalny odłam reformacji w Polsce, powstały dzięki niektórym teologom ewangelickim oraz uchodźcom z południowej i zachodniej Europy, prześladowanym przez katolicką inkwizycję. Bracia za wyłączną podstawę swej doktryny uważali Biblię. Nie uznawali dogmatu o Trójcy Świętej. W początkowym okresie, niektórzy bracia polscy wywodzili z tego bezwarunkowy pacyfizm, a także odmowę służby państwu (zarówno w urzędach wojskowych, jak i cywilnych) jako formy wywyższenia, odrzucenie chrztu niemowląt, wspólnotę dóbr, potępienie kary śmierci. Ważne miejsce zajmowało hasło sprawiedliwości i równości społecznej, co usiłowała realizować w praktyce ariańska szlachta kujawska poprzez uwalnianie chłopów od pańszczyzny. z oko­licz­nych miej­sco­wo­ści: Skrze­lo­wa, Ra­ko­wa i Iwa­nisk. Zmarł po krót­kiej cho­ro­bie w dniu 24 lu­te­go 1645 ro­ku. DRZEWORYT J. STIFIEGO WEDŁUG RYSUNKU WOJCIECHA GERSONA Z OKOŁO 1860 ROKU P race budowlane rozpoczęto od wyrównania terenu przez zdję­cie war­stwy zie­mi kry­ją­cej skal­ne pod­ło­że i po­sa­do­wie­nie so­lid­nych fun­da­men­tów – we­dług le­gen­dy część tych ro­bót wy­ko­ny­wa­no rę­ko­ma tu­rec­kich i ta­tar­skich jeń­ców wo­jen­nych. Mu­ry zam­ku wzno­szo­no z za­le­ga­ją­ce­go w oko­li­cy pia­skow­ca kwar­cy­to­we­go, z ka­mien­ne­go pod­ło­ża po­zy­ski­wa­no do­lo­mit, a nie­zbęd­ne do wy­koń­cze­nia ce­gły wy­pro­du­ko­wa­no z po­bli­skich po­kła­dów gli­ny. Pro­jekt w swej za­sad­ni­czej for­mie zam­knię­to przy­pusz­czal­nie w 1644 ro­ku, co su­ge­ru­je in­skryp­cja umiesz­czo­na na ścia­nie pa­ła­cu w dzie­dziń­cu elip­tycz­nym. Wy­da­je się jed­nak, iż nie­któ­re za­da­nia zwią­za­ne z wy­koń­cze­niem ele­wa­cji, urzą­dza­niem wnętrz i za­kła­da­niem ogro­dów re­ali­zo­wa­ne by­ły znacz­nie dłu­żej, za­pew­ne więc fun­da­tor nie do­żył cza­sów peł­ne­go roz­kwi­tu swe­go dzie­ła - Os­so­liń­ski zmarł bo­wiem w lu­tym 1645. Rok wcześ­niej prze­ka­zał Krzyż­to­pór je­dy­ne­mu sy­no­wi Krzysz­to­fo­wi Bal­dwi­no­wi (zm. 1649) ja­ko pre­zent z oka­zji ślu­bu z kasz­te­la­nów­ną wi­ślic­ką Te­re­są Tar­ło (zm. 1648), na któ­rym go­ścił mię­dzy in­ny­mi sam król Wła­dy­sław IV. Krzysz­tof Bal­dwin nie cie­szył się zbyt dłu­go pięk­ną re­zy­den­cją, po­nie­waż już czte­ry la­ta po śmier­ci oj­ca sam zgi­nął z rąk ta­tar­skich w bi­twie pod Zbo­ro­wemBitwa pod Zborowem – stoczona w dniach 15–16 sierpnia 1649 w czasie powstania Chmielnickiego. Wojska koronne (ok. 15 000) pod wodzą króla Jana Kazimierza maszerowały na odsiecz obleganemu Zbarażowi. Strona polska przedstawiała bitwę jako wielkie zwycięstwo, jednak w istocie było jedynie krótkim kompromisem, dzięki któremu uratowano resztki armii koronnej od całkowitej zagłady oraz uratowano załogę Zbaraża przed kapitulacją. . Je­go cia­ła ni­gdy nie odna­le­zio­no; przy­wie­zio­ne do Ujaz­du zwło­ki zo­sta­ły ziden­ty­fi­ko­wa­ne przez dru­gą żo­nę An­nę Ze­brzy­dow­ską (zm. 1655) ja­ko ob­ce. WIDOK NA PAŁAC OD STRONY DZIEDZIŃCA ELIPTYCZNEGO NA RYSUNKU M. OLSZYŃSKIEGO Z POŁOWY XIX WIEKU I STAN OBECNY Z amek drogą dziedziczenia przeszedł w ręce jego stryja Jerzego Ossoliń­skie­go, kanc­le­rza wiel­kie­go ko­ron­ne­goKanclerz wielki koronny – urzędnik kierujący kancelarią królewską Korony Królestwa Polskiego i odpowiadający za politykę zagraniczną Królestwa Polskiego. Urząd ten pojawił się na początku XII wieku i był sprawowany przez osobę duchowną. Później urzędnik ten zwany był kanclerzem Królestwa Polskiego, jeszcze później kanclerzem koronnym., któ­ry w 1650 ro­ku zmarł na udar. Po nim ma­ją­tek ob­ję­ła cór­ka Ur­szu­la Bry­gi­da i jej mąż Sa­mu­el Je­rzy Ka­li­now­ski (zm. 1652), obo­źny ko­ron­nyOboźny koronny – urząd dworski I Rzeczypospolitej. Miał pieczę nad powozami i wozami królewskimi, był przełożonym kołodziejów i stelmachów i innych rzemieślników stajennych, pracujących na potrzeby wozowni., syn księż­nicz­ki li­tew­skiej He­le­ny Ko­rec­kej. Klą­twa wi­szą­ca nad wła­ści­cie­la­mi re­zy­den­cji znów jed­nak da­ła o so­bie znać i za­le­dwie dwa la­ta po przy­ję­ciu spad­ku Ka­li­now­ski zgi­nął wal­cząc z Ko­za­ka­mi w bi­twie pod Ba­to­hemBitwa pod Batohem – bitwa pomiędzy wojskami polskimi hetmana polnego Marcina Kalinowskiego a wojskami kozackimi Bohdana Chmielnickiego wspomaganymi przez Tatarów, która rozegrała się 1-2 czerwca 1652 na uroczysku Batoh. Zakończona klęską wojsk polskich, a 3 500 pojmanych polskich doborowych żołnierzy zostało na rozkaz Chmielnickiego wymordowanych przez Kozaków i nogajskich Tatarów. Łącznie zginęło ok. 8,5 tys. Polaków. . W paź­dzier­ni­ku 1655, gdy Krzyż­to­pór przy­pusz­czal­nie znaj­do­wał się już w rę­kach Wi­śnio­wiec­kich, do zam­ku wkro­czy­ły od­dzia­ły szwedz­kie pod do­wódz­twem gen. Ro­ber­ta Dou­gla­sa (zm. 1662) nie od­da­jąc przy tym ani jed­ne­go strza­łu. Tu­taj Szwe­dzi zor­ga­ni­zo­wa­li so­bie wy­god­ną kwa­te­rę, w któ­rej sta­cjo­no­wał gu­ber­na­tor ob­wo­du Jo­hann von Es­sen (zm. 1661) z gru­pą 400 raj­ta­rów. Dwa la­ta póź­niej go­ścił w Ujeź­dzie i oso­bi­ście po­dzi­wiał je­go mo­nu­men­tal­ne mu­ry król Ka­rol Gu­staw ocze­ku­ją­cy na spo­tka­nie z księ­ciem Sied­mio­gro­du Je­rzym II Ra­ko­czym: Tu Je­go Kró­lew­ska Mość, w chwi­li gdy oglą­dał pięk­ny za­mek Krzyż­to­pór, ode­brał wia­do­mość, że ksią­żę Sied­mio­gro­du, Ra­ko­czy, go­to­wy jest przy­być, aby uca­ło­wać rę­kę kró­lew­ską. Re­zy­den­cja wy­war­ła wiel­kie wra­że­nie rów­nież na Eri­ku Dahl­ber­gu, kwa­ter­mi­strzu wojsk szwedz­kich i ge­nial­nym ry­sow­ni­ku, któ­ry opra­co­wa­ny przy­pusz­czal­nie w okre­sie póź­niej­szym na pod­sta­wie wy­wie­zio­nych z zam­ku pla­nów szkic Chrzist­opo­ra opa­trzył wy­mow­nym ko­men­ta­rzem Ele­gant­is­si­ma iet be­ne mu­ni­ta arx, co tłu­ma­czy się ja­ko Naj­pięk­niej­sza i do­brze ob­wa­ro­wa­na twier­dza. PLAN ZAMKU NA SZTYCHU ERIKA DAHLBERGA Z DZIEŁA SAMUELA PUFENDORFA "DE REBUS A CAROLO GUSTAVO GESTIS", 1656 S zwedzi opuścili Krzyżtopór jesienią 1657 roku uprzednio ogo­ło­ciw­szy go z cen­ne­go wy­po­sa­że­nia, ele­men­tów de­ko­ra­cji i bo­ga­te­go księ­go­zbio­ru. Nie uszko­dzi­li jed­nak zam­ko­wych mu­rów, co im się cza­sa­mi przy­pi­su­je. Po­mi­mo de­wa­sta­cji na du­żą ska­lę gmach był wciąż za­miesz­ka­ny, naj­pierw przez Wi­śnio­wiec­kich, a w ro­ku 1720 osie­dli tu Mor­szty­no­wie her­bu Le­li­wa. Ża­den z ko­lej­nych wła­ści­cie­li Ujaz­du nie miał ani wo­li ani środ­ków na re­mon­ty i za­go­spo­da­ro­wa­nie ogrom­ne­go pa­łacu, ten więc z wol­na za­czął chy­lić się ku ru­inie. Jesz­cze w po­ło­wie XVIII wie­ku Jan Mi­chał Pac her­bu Goz­da­wa (zm. 1787), ge­ne­rał wojsk li­tew­skich, od­re­stau­ro­wał po­łu­dnio­wą część re­zy­den­cji, któ­rą wy­ko­rzy­sty­wał do ce­lów miesz­kal­nych. Udo­stęp­nił on na­wet część kom­nat zam­ko­wych uczest­ni­kom kon­fe­de­ra­cji bar­skiej, jed­nak po prze­gra­nej stron­nic­twa po­spiesz­nie wy­je­chał do Fran­cji po­zo­sta­wia­jąc gmach na pa­stwę lo­su, zde­wa­sto­wa­ny i wy­pa­lo­ny wsku­tek walk pro­wa­dzo­nych z woj­skiem ro­syj­skim. ZAMEK NA RYSUNKU ALFREDA SCHOUPPE Z 1860 ROKU P od ko­niec stu­le­cia Krzyż­to­pór był już tyl­ko pięk­ną, ma­je­sta­tycz­ną ru­iną. Tak o nim i o po­by­cie tu­taj Sta­ni­sła­wa Au­gu­sta Po­nia­tow­skie­go pi­sał Adam Na­ru­sze­wicz: Przy­byw­szy o dwie mi­le do Iwa­nisk dro­gą wy­bor­nie ro­bio­ną, roz­ka­zał tam za­trzy­mać wszyst­kim po­wo­zom, a sam wsiadł­szy na ko­nia po­je­chał o ćwierć mi­li, dla oglą­da­nia zwa­lisk sław­ne­go nieg­dyś pa­ła­cu w Ujeź­dzie, oglą­daw­szy zaś gmach ten z zew­nątrz oraz wew­nątrz [...] roz­pa­mię­ty­wał wiel­kość Po­la­ków w gma­chu przy­po­mi­na­ją­cy. Po wy­jeź­dzie Mi­cha­ła Pa­ca do Ma­rain­vil­le we Fran­cji (gdzie ku­pił so­bie za­mek i w nim za­miesz­kał) w 1782 ro­ku ma­ją­tek Ujazd na­był od je­go ro­dzi­ny bis­kup kra­kow­ski Ka­je­tan Igna­cy Soł­tyk (zm. 1788), by prze­ka­zać go w spad­ku swe­mu krew­ne­mu, pod­sto­le­mu ko­ron­ne­mu Sta­ni­sła­wo­wi Soł­ty­ko­wi her­bu wła­sne­go (zm. 1833). Ten w 1810 od­dał za­mek ja­ko wia­no swej cór­ce Kon­stan­cji z Soł­ty­ków Łem­pic­kiej (zm. 1836), mał­żon­ce Lud­wi­ka Sta­ni­sła­wa Łem­pic­kie­go (zm. 1871), se­na­to­ra-ka­szte­la­na Kró­le­stwa Pol­skie­go. Łem­pic­cy, choć bar­dzo za­moż­ni, nie za­mie­rza­li jed­nak pro­wa­dzić tu­taj żad­nych prac bu­dow­la­nych tra­ktu­jąc ru­iny ja­ko ro­man­tycz­ną atrak­cję, któ­rą war­to by­ło po­chwa­lić się przed go­śćmi. WIDOK OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU, LITOGRAFIA NAPOLEONA ORDY Z LAT 70. XIX WIEKU O statnimi przedwojennymi właścicielami zamku byli przed­sta­wi­cie­le ro­dzi­ny Or­set­tich, któ­rzy ku­pi­li go w 1858 ro­ku i trzy­ma­li do 1944, sa­mi za­miesz­ku­jąc sto­ją­cy nie­opo­dal dwór zie­miań­ski. W tym cza­sie ru­ina jesz­cze kil­ka­krot­nie słu­ży­ła za miej­sce opo­ru lub schro­nie­nie pod­czas to­czą­cych się w oko­li­cy po­ty­czek zbroj­nych. Po wy­bu­chu po­wsta­nia stycz­nio­we­go prze­by­wał w nich stu­oso­bo­wy od­dział par­ty­zancki ukry­wa­ją­cy się przed woj­ska­mi car­ski­mi po bi­twie pod Szcze­gli­ca­mi25 stycznia 1864 roku w Szczeglicach miała miejsce potyczka kawalerii powstańców styczniowych pod dowództwem rotmistrza Wojciecha Turskiego z oddziałem Kozaków. Walka zakończyła się rozbiciem oddziału powstańczego. , a w cza­sie I woj­ny świa­to­wej miesz­kań­cy dwo­ru zna­le­źli tu­taj azyl przed wal­ka­mi to­czą­cy­mi się w oko­li­cy. Pod­czas oku­pa­cji nie­miec­kiej człon­ko­wie gru­py zbroj­nej "Ję­dru­sie"„Jędrusie” – oddział partyzancki wywodzący się z lokalnej organizacji konspiracyjnej Odwet, działający w okresie od wiosny 1941 r. do końca wojny na ziemi kieleckiej i Podkarpaciu w piw­ni­cach zam­ku prze­strze­li­wa­li broń, zaś miesz­kań­cy wsi sta­ra­li się prze­trwać ofen­sy­wę so­wiecką cze­ka­jąc fi­na­łu walk fron­to­wych. Pod ko­niec 1944 ro­ku, wkrót­ce po tak zwa­nym wy­zwo­le­niu w ru­inach umiesz­czo­no ma­ga­zy­ny żyw­no­ścio­we Ar­mii Czer­wo­nej bę­dą­ce czę­ścią ogrom­ne­go za­ple­cza lo­gi­stycz­ne­go zwią­za­ne­go z przy­go­to­wa­niem So­wie­tów do wiel­kiej ofen­sy­wy zi­mo­wej. Po za­koń­cze­niu dzia­łań wo­jen­nych, na mo­cy re­for­my rol­nej Krzyż­to­pór wraz z ma­jąt­kiem ziem­skim zo­stał zna­cjo­na­li­zo­wa­ny. Z ra­mie­nia róż­nych uczel­ni oraz in­sty­tu­cji pań­stwo­wych wy­su­wa­no póź­niej róż­ne pla­ny i pro­jek­ty je­go za­go­spo­da­ro­wa­nia, od peł­nej re­kon­struk­cji po kon­cep­cje skrom­niej­sze, sku­pia­ją­ce się na trwa­łym za­bez­pie­cze­niu ruin i ich adap­ta­cji dla po­trzeb tu­ry­sty­ki. Dziś wie­my, że wy­bra­no wła­śnie ta­kie roz­wią­za­nie, choć (przy­naj­mniej czę­ścio­wa) od­bu­do­wa te­go pięk­ne­go za­byt­ku na­dal po­zo­sta­je kwe­stią otwar­tą. POŁUDNIOWO-ZACHODNIA ELEWACJA ZAMKU NA BARDZO STAREJ FOTOGRAFII Z 1872 ROKU I WIDOK WSPÓŁCZESNY W kwietniu 1944 roku w pobliskim przy­siół­ku Ha­lisz­ka miał miej­sce atak pol­skich par­ty­zan­tów na sa­mo­chód land­ra­taLandrat – urzędnik administrujący powiatem. opa­tow­skie­go Ot­to Rit­te­ra, w wy­ni­ku któ­re­go zgi­nę­ła cię­żar­na żo­na hi­tle­row­ca. W od­we­cie 25. ma­ja nie­miec­cy żan­dar­mi roz­strze­la­li pod mu­ra­mi zam­ku 55 więź­niów z aresztu w Ostrow­cu Świę­to­krzy­skim. Po­wia­do­mie­ni o egze­ku­cji blis­cy ofiar przy­by­li do Ujaz­du i no­cą eks­hu­mo­wa­li zwło­ki za­mor­do­wa­nych Po­la­ków. O tym tra­gicz­nym wy­da­rze­niu przy­po­mi­na dziś skrom­na mo­gi­ła sto­ją­ca w miej­scu, gdzie przed wie­ka­mi roz­po­ście­ra­ły się wspa­nia­łe ogro­dy w sty­lu fran­cus­kim. Spo­czy­wa­ją w niej szcząt­ki 19 osób, któ­rych toż­sa­mo­ści nie uda­ło się usta­lić. BASTION "WYSOKI RONDEL" W PÓŁNOCNEJ CZĘŚCI ZAMKU, FOTOGRAFIA Z LAT 30. XX WIEKU I Z ROKU 2020 DZIEJE ZAMKU OPIS ZAMKU ZWIEDZANIE Z budowany na planie regularnego pięcioboku zamek re­pre­zen­tu­je rzad­ki w Pol­sce typ pa­laz­zo in for­tez­za, re­zy­den­cji ma­gnac­kiej łą­czą­cej wy­go­dę miesz­kań­ców z funk­cją obron­ną. Je­go for­ma na­wią­zu­je do kar­dy­nal­skiej sie­dzi­by Far­ne­se wznie­sio­nej w mie­ście Ca­pra­ro­la we Wło­szech i - jak wspo­mi­na­łem wcześ­niej – w chwi­li za­koń­cze­nia in­we­sty­cji był to naj­więk­szy te­go ty­pu gmach w Eu­ro­pie. Zwar­ta bry­ła obej­mu­ją­ca pa­łac, ofi­cy­ny i ba­stio­no­we pię­cio­bocz­ne for­ty­fi­ka­cje ty­pu no­wo­włos­kie­go zaj­mo­wa­ła po­wierzch­nię oko­ło 1,3 ha, a ku­ba­tu­ra wszyst­kich po­miesz­czeń wy­no­si­ła 70,000 m3. Za­mi­ło­wa­nia Krzy­szto­fa Os­so­liń­skie­go do ma­gii liczb, ta­jem­ni­czych sym­bo­li i astro­lo­gii przy­pusz­czal­nie mia­ły du­ży wpływ na roz­pla­no­wa­nie i układ prze­strzen­ny bu­dyn­ku pa­ła­co­we­go, któ­ry sym­bo­li­zu­jąc trwa­nie w cza­sie ro­du Os­so­liń­skich zgod­nie z tra­dy­cją po­sia­dać miał 4 basz­ty, 12 sal, 52 kom­na­ty i 365 okien - ana­lo­gicz­nie z ukła­dem pór ro­ku, mie­się­cy, ty­go­dni oraz dni w ro­ku ka­len­da­rzo­wym (ba­da­nia jed­nak nie po­twier­dzi­ły ta­kiej pra­wi­dło­wo­ści, np. sal by­ło z pew­no­ścią mniej). Do te­go nur­tu na­wią­zu­je tak­że hie­ro­glif przy­po­mi­na­ją­cy sty­li­zo­wa­ną li­te­rę W umiesz­czo­ny z le­wej stro­ny por­ta­lu wjaz­do­we­go wie­ży bram­nej, we­dług or­na­men­ty­ki ara­mej­skiej ozna­cza­ją­cy wiecz­ne trwa­nie. Głów­ną jed­nak de­ko­ra­cję bra­my zam­ko­wej sta­no­wi­ły dwie ma­syw­ne pła­sko­rzeź­by, od któ­rych wy­wo­dzi się na­zwa te­go miej­sca: sym­bo­li­zu­ją­cy kontr­re­for­ma­cyj­ne po­glą­dy Os­so­liń­skie­go Krzyż oraz herb ro­du To­pór. Przed la­ty nad wjaz­dem wi­sia­ła rów­nież ta­bli­ca z na­pi­sem: Krzyż obro­na/krzyż pod­po­ra/dziat­ki na­sze­go To­po­ra – nie­ste­ty in­skryp­cja nie za­cho­wa­ła się do na­szych cza­sów. Wie­ża bram­na zwień­czo­na jest czwo­ro­bocz­ną kon­dyg­na­cją ze­ga­ro­wą z po­zo­sta­ło­ścia­mi cy­fer­bla­tów na każ­dej ścia­nie. Ak­cen­to­wa­ła ona wjazd do zam­ku pod­no­sząc sta­tus re­zy­den­cji i wy­róż­nia­jąc ją na tle in­nych sie­dzib ma­gna­ckich. POŁUDNIOWO-WSCHODNIA ELEWACJA ZAMKU Z WIEŻĄ BRAMNĄ (ZEGAROWĄ), STAN W 1937 ROKU I OBECNIE O ś kompozycyjną zamku określa wzajemne po­ło­że­nie bra­my wjaz­do­wej, elip­tycz­ne­go dzie­dziń­ca i środ­ko­we­go ba­stio­nu z ośmio­bocz­ną wie­żą, zwa­ne­go Wy­so­kim Ron­dlem. W po­ło­wie prze­ci­na ona rów­nież na­wią­zu­jący do an­tycz­nej ar­chi­tek­tu­ry rzym­skiej sy­me­trycz­ny kor­pus skrzy­dła pa­ła­co­we­go. Fa­sa­dę te­go bu­dyn­ku zdo­bią po­wta­rza­ją­ce się mo­ty­wy łu­ku tryum­fal­ne­go z wnę­ka­mi, w któ­rych przed la­ty znaj­do­wa­ły się wi­ze­run­ki przod­ków Krzysz­to­fa Os­so­liń­skie­go i przed­sta­wi­cie­li fa­mi­lii z nim sko­li­ga­co­nych. Do trzy­kon­dy­gna­cyj­ne­go gma­chu do­sta­wio­no na osi od stro­ny pół­noc­no-za­cho­dniej wy­so­kie skrzy­dło za­koń­czo­ne ośmio­bocz­ną wie­żą, wznie­sio­ną w miej­scu, skąd wy­pły­wa lo­kal­ne źró­deł­ko na­zy­wa­ne Krzyż­to­po­żan­ką. Z dzie­dziń­ca elip­tycz­ne­go pro­wa­dził do niej wiel­ki skle­pio­ny tu­nel, nad któ­rym znaj­do­wa­ły się dwie re­pre­zen­ta­cyj­ne sa­le - ja­dal­na na pierw­szym pię­trze, nad nią zaś sa­la ba­lo­wa z em­po­rą dla or­kie­stry i lo­ża­mi wzdłuż ścian. JEDNA Z ZAMKOWYCH OFICYN NA FOTOGRAFII SPRZED REKONSTRUKCJI STROPÓW I STAN PO ODBUDOWIE D o pa­ła­cu z oby­dwu stron przy­le­ga­ły pię­tro­we, jed­no­trak­to­we skrzy­dła bocz­ne (ofi­cy­ny) two­rzą­ce skom­pli­ko­wa­ny pię­cio­bocz­ny układ z dwo­ma ma­ły­mi i jed­nym du­żym dzie­dziń­cem w kształ­cie tra­pe­zu. Ich za­koń­cze­nia wień­czy­ły czte­ry czwo­ro­bocz­ne ba­szty. By­ły one wyż­sze od skrzy­deł bocz­nych o jed­ną kon­dy­gna­cję, dzię­ki cze­mu do­sko­na­le pod­kre­śla­ły re­gu­lar­ność ca­łe­go za­ło­że­nia. W czę­ści na­ziem­nej ofi­cyn znaj­do­wa­ły się po­miesz­cze­nia go­spo­dar­cze oraz po­ko­je dla służ­by, a w ich piw­ni­cach - słyn­ne staj­nie, któ­re we­dług tra­dy­cji wy­po­sa­żo­ne by­ły w mar­mu­ro­we żło­by i lu­stra krysz­ta­ło­we w bo­ga­tej opra­wie roz­świe­tla­ją­ce ich mrocz­ne wnę­trza. Za­wi­ły układ prze­strzen­ny re­zy­den­cji Os­so­liń­skich do­peł­nia - nie­gdyś bo­ga­ty, dziś za­cho­wa­ny szcząt­ko­wo - wy­strój wnętrz i ele­wa­cji zam­ko­wych akcen­to­wa­nych otwo­ra­mi okien­ny­mi o zróż­ni­co­wa­nej wiel­ko­ści oraz for­mie. DAWNE STAJNIE W DOLNEJ KONDYGNACJI SKRZYDŁA GOSPODARCZEGO Elewację pałacu na dziedzińcu elip­tycz­nym (z pla­nem przy­po­mi­na­ją­cym kształt dziur­ki od klu­cza) zdo­bi­ły przed la­ty ba­ro­ko­we bo­nio­wa­nia i mo­ty­wy łu­ku tryum­fal­ne­go z wnę­ka­mi, w któ­rych umiesz­czo­no czter­dzie­ści por­tre­tów przed­sta­wi­cie­li ro­dzin ma­gnac­kich spo­krew­nio­nych z Krzysz­to­fem Os­so­liń­skim wraz z kil­ku­wier­szo­wą in­skryp­cją po­świę­co­ną każ­dej z tych osób. Choć ma­lo­wi­dła daw­no już wy­bla­kły, to do cza­sów współ­czes­nych za­cho­wa­ła się część na­pi­sów, a wśród nich: ANDRZEIOWI ZEBRZYDOWSKIEMU PODCZASZEMU KRAK. PÓŁKOWNIKOWI DZIELNEMU 1590 W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘĆ KRZYSZTOFOWI Z BRZEZIA NA KUROZWĘKACH LANCKOROŃSKIEMU KASZTEL. MAŁOGOWSKIEMU DZIADOWI MEMU 1561 W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘĆ CONSTANTEMU KSIĄŻĘCIU NA ZAŁOŚCACH WIŚNIOWIECKIEMU WOIEW. RUSKIEMU SZWAGROWI ZE KRWI TARŁÓW Y MNISZKÓW SYNOWEY MEI 1635 W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘĆ STEPHANOWI NA PRZECŁAWIU KONIEC- POLSKIEMU PÓŁKOWNIKOWI DO SKONU SWEGO BRATU MEMU 1629 W HONOR DOMU IEGO Y PAMIĘĆ W centralnym miejscu dziedzińca eliptycznego, naprzeciwko wie­ży ze­ga­ro­wej, umiesz­czo­no epi­graf wska­zu­ją­cy wła­ści­cie­la re­zy­den­cji i rok jej bu­do­wy: OJCZYZNIE MEY POLSKIEY | WOJEWÓDZTWU SENDOMIRSKIEMU | BRACI MEY MIŁEY | W HONOR DOMÓW ICH | KRZYSZTOPH NA TENCZYNIE OSSOLINSKI | WOJEWODA SENDOMIERSKI | WYSTAWIŁ 1644 DZIEDZINIEC GŁÓWNY Z POŁUDNIOWĄ ELEWACJĄ BAROKOWEGO PAŁACU WIDOK NA PAŁAC OD PÓŁNOCNEGO ZACHODU, NA PIERWSZYM PLANIE OKTOGONALNA WIEŻA L inię obrony zamku wyznaczał oskarpowany mu­rem z ka­mie­nia i po­sa­dzo­ny na pły­cie skal­nej wał ziem­ny zbu­do­wa­ny na pla­nie pię­cio­bo­ku. Spi­na­ło go pięć ba­stio­nów no­szą­cych fan­ta­zyj­ne na­zwy: Sza­ry Mnich (der gra­we Munch), Smok (der Dra­che), Ko­ro­na (die Croone), Oto dla Cie­bie (Siehe dich fuhr) oraz wy­su­nię­ty na osi pa­ła­cu Wy­so­ki Ron­del (das hohe Ron­del). Ba­stio­ny wy­peł­nio­no zie­mią z wy­jąt­kiem Wy­so­kie­go Ron­dla, któ­ry wy­po­sa­żo­ny zo­stał w ka­za­ma­ty z dwo­ma po­zio­ma­mi strzel­nic klu­czo­wych. Wierz­chem na­sy­pu bie­gła dro­ga wa­ło­wa i mu­ro­wa­ne przed­pier­sia ze sta­no­wi­ska­mi strze­lec­ki­mi, skąd obroń­cy mo­gli pro­wa­dzić sku­tecz­ny ogień we wszyst­kich kie­run­kach po­kry­wa­jąc nim ca­łe przed­po­le. Mie­rzą­cy 600 me­trów dłu­go­ści ciąg ka­mien­no-ziem­nych umoc­nień ota­cza­ła wy­ku­ta w ska­le su­cha fo­sa. Ko­mu­ni­ka­cję ze świa­tem ze­wnętrz­nym za­pew­niał prze­rzu­co­ny nad nią ar­ka­do­wy jed­no­przę­sło­wy ka­mien­ny most prze­cho­dzą­cy w po­bli­żu wja­zdu w drew­nia­ny zwo­dzo­ny. OD LEWEJ WIDOCZNE BASTIONY: "WYSOKI RONDEL", "KORONA" ORAZ "SZARY MNICH" WIDOK Z BASTIONU "KORONA" NA PAŁAC I OFICYNĘ ZACHODNIĄ NA BASTIONIE "SZARY MNICH", PO PRAWEJ WIDOCZNA BRAMA WJAZDOWA DO ZAMKU Postawił go na skale Krzysztof Wojewoda, Ossoliński, jak wówczas wymagała moda - W kształcie orła. Broniły go wały wysokie Od najścia nieprzyjaciół i fosy głębokie. Pięciokątną figurę miała ta budowa, Co się tak przedstawiało: brama jako głowa, Dwie baszty niby skrzydła, a dalej dwie drugie Wyglądały jakoby orle nogi długie; Środek budowli - korpus, a z zachodniej strony Okrągła sala niby ogon roztoczony. Baszt cztery przedstawiały cztery pory roku, Dwie z jednego, a zaś dwie z drugiego znów boku. Sal ogromnych rozmiarów, ni mniej ani więcej, Tyle ich było, co w roku miesięcy. Pokoi rozmaitych i przyjemnych oku Tyle było w tem zamku, co tygodni w roku. Okien różnych rozmiarów, taki gmach wspaniały Tyle ich miał, z ilu dni rok składa się cały. Do bramy most prowadził przez fosę rzucony, Lecz tylko do połowy - niby nieskończony; Na silnych był arkadach, próżny do połowy, Gdy bramę otworzono, to most był gotowy. Żelazną bramę na noc gdy się zamykało, To w tym czasie pół mostu zawsze brakowało. Franciszek Xawery Bartkowski, Dożynki 1882 PLAN ZAMKU W KRZYŻTOPÓR: 1. WIEŻA ZEGAROWA Z PRZEJAZDEM BRAMNYM, 2. DZIEDZINIEC GŁÓWNY, 3. DZIEDZINIEC OWALNY, 4. PAŁAC, 5. WIEŻA OŚMIOKĄTNA, 6. OFICYNY, 7. DZIEDZIŃCE GOSPODARCZE, 8. BASTION "SMOK", 9. BASTION "OTO DLA CIEBIE", 10. BASTION "WYSOKI RONDEL", 11. BASTION "KORONA", 12. BASTION "SZARY MNICH" REKONSTRUKCJA ZAMKU. ŹRÓDŁO WIKIPEDIA, LICENCJA: [GNU FDL] DZIEJE ZAMKU OPIS ZAMKU ZWIEDZANIE K rzyżtopór to dziś pełna magii malownicza ruina zagubiona wśród pól opa­tow­skich z da­la od dróg i szla­ków tu­ry­stycz­nych, a jed­no­cze­śnie naj­bar­dziej re­pre­zen­ta­cyj­ny gmach zie­mi san­do­mier­skiej i naj­więk­sza wa­row­na re­zy­den­cja ma­gnac­ka w Pol­sce. Po­mi­mo znisz­czeń, ja­kie do­ko­na­ły się tu­taj od cza­su opusz­cze­nia go przez ostat­nich miesz­kań­ców, układ prze­strzen­ny zam­ku po­zo­sta­je na­dal za­ska­ku­ją­co czy­tel­ny, za­cho­wa­ło się bo­wiem aż 90 pro­cent je­go mu­rów, choć nie­ste­ty tyl­ko 10 pro­cent skle­pień. Co nie­zwy­kle wa­żne, gmach ten nie był ni­gdy prze­bu­do­wy­wa­ny w myśl no­wych ten­den­cji pa­nu­ją­cych w ar­chi­tek­tu­rze, dzię­ki cze­mu mo­że­my go po­dzi­wiać w for­mie nie­mal­że pier­wot­nej, nie­za­bu­rzo­nej póź­niej­szy­mi zmia­na­mi. W wie­lu miej­scach do­strzec mo­żna jesz­cze reszt­ki de­ko­ra­cji sgraf­fi­to­wych lub de­ta­li ka­mien­nych sta­no­wią­cych ory­gi­nal­ny wy­strój otwo­rów okien­nych i por­ta­li. Obiekt ofi­cjal­nie udo­stęp­nio­no dla ru­chu tu­ry­stycz­ne­go w 1991 ro­ku, a od ro­ku 2008 za­rzą­dza nim Insty­tu­cja Kul­tu­ry Za­mek Krzyż­to­pór w Ujeź­dzie, któ­ra dzię­ki po­zy­ska­niu środ­ków z fun­du­szy eu­ro­pej­skich utrzy­mu­je go w nie­na­gan­nym sta­nie tech­nicz­nym. Spo­śród dłu­giej li­sty in­we­sty­cji re­ali­zo­wa­nych tu­taj w ostat­nich la­tach naj­bar­dziej zna­czą­ce to wy­mia­na da­chów, wy­ko­na­nie po­sadz­ki dzie­dziń­ca, czę­ścio­wa re­kon­struk­cja bu­dyn­ku bram­ne­go, wy­ty­cze­nie no­wych tras zwie­dza­nia czy mon­taż dłu­go ocze­ki­wa­ne­go oświe­tle­nia w zam­ko­wych pod­zie­miach. MARNE POZOSTAŁOŚCI ORYGINALNYCH DETALI ARCHITEKTONICZNYCH ZAMKU Z amek możemy zwiedzać indywidualnie lub z przewodnikiem, w określo­nych ter­mi­nach mo­żli­we jest rów­nież zwie­dza­nie noc­ne. Oso­bom, któ­re ce­nią so­bie brak ogra­ni­czeń zwią­za­nych z cza­sem i miej­scem po­le­cam sa­mo­dziel­ny spa­cer po ru­inach, dzię­ki cze­mu je­go tem­po za­wsze po­zo­sta­je ta­kie, ja­kie być po­win­no. W ra­mach ofer­ty tu­ry­stycz­nej wy­ty­czo­no kil­ka tras zwie­dza­nia, przy czym wy­bór jed­nej z nich nie ozna­cza re­zy­gna­cji z atrak­cji prze­wi­dzia­nych dla po­zo­sta­łych. Mar­szru­ty bo­wiem mo­żna ze so­bą do­wol­nie łą­czyć i krzy­żo­wać, a je­dy­nym ogra­ni­cze­niem jest tu­taj wy­móg po­ru­sza­nia się w ści­śle okre­ślo­nym kie­run­ku: obo­wią­zu­je ruch je­dno­kie­run­ko­wy. Na zam­ku nie znaj­dzie­my żad­nej eks­po­zy­cji ani wy­po­sa­że­nia – war­to o tym wie­dzieć za­wcza­su, aby się nie roz­cza­ro­wać. Oglą­da­my wła­ści­wie tyl­ko go­łe mu­ry, lecz ich wiel­kość, for­ma i stan za­cho­wa­nia wy­na­gra­dza­ją tę wy­mu­szo­ną su­ro­wość, a w piw­ni­cach i pod­zie­miach sta­no­wi ona na­wet pe­wien atut, czy­niąc je jesz­cze bar­dziej po­sęp­ny­mi i ta­jem­ni­czy­mi (do pod­zie­mi war­to za­brać la­tar­kę!). Dla ru­chu tu­ry­stycz­ne­go udo­stęp­nio­no sa­le i po­miesz­cze­nia do wy­so­ko­ści dru­giej kon­dyg­na­cji, staj­nie i piw­ni­ce po­łą­czo­ne wą­skim, mrocz­nym tu­ne­lem, a tak­że ko­ro­nę mu­rów obron­nych, któ­rą wy­ty­czo­no od­dziel­ną tra­sę spa­ce­ro­wą wo­kół pię­cio­bo­ku skrzy­deł daw­ne­go pa­ła­cu. ZWIEDZAJĄC ZAMEK KRZYŻTOPÓR: DZIEDZINIEC OWALNY, W TUNELU PROWADZĄCYM DO WIEŻY, OFICYNY Wstęp do zamku bi­le­to­wa­ny. Na teren ruin nie wejdziemy z psem. Wstęp maja tylko zwierzęta będące prze­wod­ni­ka­mi osób nie­peł­no­spraw­nych. Krzyżtopór to jedno z tych miejsc, dla których pa­sjo­na­ci ar­chi­tek­tu­ry fun­du­ją so­bie dro­ny. Ru­ina z per­spek­ty­wy uli­cy wy­glą­da dość nie­po­zor­nie, a w każ­dym ra­zie tra­ci wie­le ze swej le­gen­dy. Ma­je­stat zam­ku w peł­ni do­strzec mo­żna do­pie­ro ob­ser­wu­jąc go z wy­so­ko­ści kil­ku­dzie­się­ciu me­trów. Nie jest to trud­ne, po­nie­waż wo­kół znaj­du­je się spo­ro wol­nej prze­strze­ni, zwłasz­cza od stro­ny daw­nych ogro­dów, gdzie są już tyl­ko łą­ki i po­la. RUINA SALI JADALNEJ W CENTRALNEJ CZĘŚCI PAŁACU CIEKAWOSTKI ZWIĄZANE Z ZAMKIEM KRZYŻTOPÓR Zgodnie z tradycją strop sali jadalnej miał być wy­ko­na­ny ze szkła umo­żli­wia­ją­ce­go po­dzi­wia­nie ryb pły­wa­ją­cych w umiesz­czo­nym nad nią ogrom­nym akwa­rium. Przy­pusz­czal­nie jed­nak ta po­pu­lar­na te­oria nie­wie­le ma wspól­ne­go z praw­dą, choć­by ze wzglę­dów czy­sto prak­tycz­nych. Po pro­stu, dno akwa­rium bar­dzo szyb­ko się bru­dzi, więc sto­ją­cy pod nim go­ście i tak nie­wie­le by zo­ba­czy­li. W przyziemiu północnej wieży wypływa źródło, z któ­re­go za­opa­try­wa­no za­mek w bie­żą­cą wo­dę. Wo­da ta no­si na­zwę Krzyż­to­po­żan­ka i ucho­dzi za lecz­ni­czą. W jednym z podziemnych pomieszczeń mo­żna zo­ba­czyć drob­ne sta­lak­ty­ty i sta­lag­mi­ty na­ro­słe wsku­tek 300-let­nie­go prze­cie­ku wo­dy opa­do­wej przez skle­pie­nie ze ska­ły wa­pien­nej. Stajnie zamkowe posiadają znakomite wła­ści­wo­ści aku­stycz­ne. Wa­run­ki tam pa­nu­ją­ce są tak do­bre, że w po­miesz­cze­niach tych mo­żna orga­ni­zo­wać ka­me­ral­ne kon­cer­ty. W latach 60. po Ujeździe i okolicy krążyły plotki o ta­jem­ni­czym oby­wa­te­lu USA, któ­ry chciał ku­pić ru­inę, po­ciąć ją na blo­ki, a na­stęp­nie prze­trans­por­to­wać na te­ren swo­jej po­sia­dło­ści w Tek­sa­sie i tam po­now­nie zło­żyć w ca­łość. Z amek stoi przy drodze nr 758 łączącej Iwa­ni­ska z Kli­mon­to­wem, oko­ło 15 km na po­łu­dnio­wy za­chód od Opa­to­wa. Na­wet, je­że­li do wsi do­cie­ra PKS, to ze wzglę­du na bar­dzo ubo­gi wy­bór prze­wo­źni­ków ko­mu­ni­ka­cja au­to­bu­so­wa nie jest tu­taj naj­lep­szym wy­bo­rem. Do Ujaz­du przy­jeż­dża­my trans­por­tem włas­nym. (ma­pa zam­ków wo­je­wódz­twa) Dwa parkingi usytuowane bezpośrednio obok ruin: pierw­szy przy kur­ty­nie po­łu­dnio­wo-za­chod­niej (wjazd bez­po­śred­nio z dro­gi nr 758) i dru­gi, mniej­szy lecz utwar­dzo­ny, nie­co na wschód od zam­ku (wcześ­niej na­le­ży skrę­cić w dro­gę na To­po­rów). Miej­sca par­kin­go­we bez­płat­ne (2020). 1. R. Jurkowski: Zamki świętokrzyskie, Wydawnictwo CM 2017 2. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001 3. T. Kuls: Krzyżtopór, Zabytki Heritage nr 3/2006 4. J. Myjak: Opatów i okolice. Zamek Krzyżtopór w Ujeździe, PAIR 2008 5. A. R. Sypek: Zamki i warownie ziemi sandomierskiej, TRIO 2003 6. A. Wagner: Murowane budowle obronne w Polsce X-XVIIw., Bellona 2019 KRZYŻTOPÓR, WIDOK OD ZACHODU POROŚNIĘTA RZĘSĄ KRZYŻTOPOŻANKA WYPŁYWAJĄCA Z "WYSOKIEGO RONDLA" W pobliżu: Konary - relikty zamku rycerskiego z XIV w., 8 km Tudorów - relikty zamku rycerskiego z XIV w., 15 km Ossolin - relikty zamku magnackiego z XVII w., 18 km Ptkanów - inkastelowany kościół z XIV w., 18 km Rembów - relikty zamku rycerskiego z XIV w., 20 km Międzygórz - relikty zamku królewskiego z XIV w., 25 km Rytwiany - relikty zamku rycerskiego z XIV w., 31 km Kurozwęki - zamek rycerski z XIV w., przebudowany w stylu barokowym, 33 km Szydłów - ruina zamku królewskiego z XIV w., 34 km POWRÓT STRONA GŁÓWNA tekst: 2014, 2021 fotografie: 2008, 2018, 2020 © Jacek Bednarek

wieś z zamkiem krzyżtopór